Madalina Apostol dzieliła życie między Los Angeles i Meksyk. Jej partner, biznesmen Nick Radoi, przekazał, że 40-latka zmarła w niedzielę. Jego relacja wskazuje na to, że kobieta odebrała sobie życie.
"New York Post" zaznacza, że Apostol od pewnego czasu zmagała się z chorobą autoimmunologiczną powodującą silny ból, a wcześniej także z depresją. W miesiącach poprzedzających śmierć miała korzystać z pomocy psychiatrycznej w rodzinnej Rumunii.
Prasa przypomina wpis, który opublikowała na początku sierpnia z okazji 40. urodzin. Nawiązała w nim do słynnego pytania z "Hamleta" Williama Szekspira: "Być albo nie być?".
W końcu mam odpowiedź na pytanie, które towarzyszyło mi tak długo: "Być albo nie być?". Wybieram być, ponieważ alternatywa nigdy nie była moim przeznaczeniem - napisała.
Wycofała się
Jak opisuje "New York Post", w ostatnim okresie życia influencerka stała się bardziej wycofana. Dzień przed śmiercią opublikowała jeszcze zdjęcia sprzed dziesięciu lat przedstawiające jej dwóch synów idących do szkoły. Apostol była matką trojga dzieci - 10-letniej córki oraz synów w wieku 22 i 19 lat.
Nick Radoi wspominał ją jako osobę oddaną rodzinie. - Madalina była niezwykłą osobą, kochającą matką, człowiekiem o dobrym sercu i głębokiej wierze w Boga. Była kochana, wspierana i otoczona troską do ostatniej chwili - powiedział.
Dodał również, że jej problemy zdrowotne były bardzo poważne i stopniowo coraz mocniej wpływały na jej życie.