Najważniejsze informacje
- Gokart z 11-letnim Parkerem Mitchellem i jego 8-letnią siostrą Teagan wpadł do stawu w Darien (stan Nowy Jork) ok. 14:30.
- Chłopiec został uwięziony pod wodą przez przewrócony pojazd. Ratownicy wyciągnęli go i przewieźli do szpitala, gdzie zmarł.
- Teagan wydostała się z gokarta o własnych siłach. Na miejscu udzielono jej pomocy, a potem wróciła do rodziny.
Do tragedii doszło w niedzielę 13 września około godziny 14:30 w Darien. Parker jechał gokartem razem ze swoją 8-letnią siostrą Teagan. W pewnym momencie pojazd przewrócił się i wpadł do stawu, a 11-latek znalazł się pod wodą, przygnieciony przez gokart.
Jego siostrze udało się wydostać z wraku. Dziewczynka została opatrzona na miejscu i później wróciła do rodziny.
WIDEO230 tys. zł stracone w kilka chwil. Oszuści uderzyli w seniorów
Ratownicy wyciągnęli Parkera z wody i natychmiast przystąpili do działań ratunkowych. Chłopiec został przewieziony do szpitala. Lekarzom nie udało się jednak go uratować. 11-latek zmarł zaledwie kilka dni przed rozpoczęciem nauki w gimnazjum.
Parker mieszkał w Greece w stanie Nowy Jork. Był aktywnym młodym sportowcem – grał w młodzieżową piłkę nożną i baseball. Bliscy zapamiętali go jako pogodnego, życzliwego i pełnego energii chłopca, który uwielbiał spędzać czas z rodziną, przyjaciółmi i na łonie natury. Był także wielkim fanem Buffalo Bills i lubił gry komputerowe.
Miał niezwykłą zdolność sprawiania, że ludzie czuli się obok niego uśmiechnięci – czytamy w jego nekrologu.
Tragiczny wypadek w USA. Zbiórka pieniędzy dla rodziny
Tragiczny wypadek wstrząsnął lokalną społecznością. Rodzina Parkera podkreśla, że chłopiec miał ciekawą naturę i ogromną chęć poznawania świata. Po jego śmierci bliscy oraz znajomi rozpoczęli również internetową zbiórkę pieniędzy, która ma pomóc rodzinie w tym niezwykle trudnym czasie.