Joshua James Lozano, pracownik szpitala, stanął w poniedziałek przed sądem w Phoenix po dochodzeniu prowadzonym przez policję w Glendale. Podczas posiedzenia usłyszał, że łącznie może odpowiadać za 10 kolejnych zarzutów przestępstw seksualnego wykorzystywania małoletniego, a każdy z nich ma być zagrożony karą 10 lat więzienia odbywaną kolejno.
Właśnie wtedy mężczyzna stracił przytomność i osunął się na sali. Postępowanie przerwano, aby wezwać pomoc medyczną. Po udzieleniu pomocy Lozano wrócił pod nadzór służb i pozostawał w policyjnej pieczy – podaje NYPost.
Według dokumentów sądowych cytowanych przez lokalną stację Fox 10, śledczy otrzymali sygnał od Krajowego Centrum ds. Zaginionych i Wykorzystywanych Dzieci. Zgłoszenie dotyczyło dostępu do treści o charakterze pornografii dziecięcej z wykorzystaniem łącza internetowego przypisanego do dostawcy usług, z którego korzystał Lozano.
Służby miały następnie powiązać z podejrzanym konkretne dane: konto, numer telefonu oraz adres IP. Na tej podstawie mężczyznę zatrzymano w czwartek poprzedzający rozprawę.
Podczas posiedzenia prokurator wnioskowała o kaucję w wysokości 150 tys. dolarów. Obrona przekonywała natomiast, że sąd powinien wziąć pod uwagę lokalne związki oskarżonego i obniżyć kaucję do 50 tys. dolarów. Sędzia ostatecznie ustalił kaucję na poziomie 150 tys. dolarów.
NYPost podaje, że nawet w przypadku wpłacenia kaucji Lozano ma podlegać ograniczeniom. Wśród nich znalazły się m.in. zakaz kontaktu z osobami nieletnimi, zakaz posiadania smartfona oraz zakaz korzystania z internetu. Dodatkowo ma nosić elektroniczny dozór.
Kolejny termin w tej sprawie wyznaczono na 21 września. Adwokat Lozano nie udzielił od razu komentarza na prośbę mediów.