Makabra w szkole w Niemczech. Atak 19-latka. Dwie osoby nie żyją

Dwie osoby straciły życie w wyniku brutalnego ataku na terenie prywatnej szkoły w Gosen-Neu Zittau w niemieckiej Brandenburgii. 19-letni napastnik zaatakował swoją 18-letnią byłą partnerkę, a następnie śmiertelnie ranił 30-letniego woźnego, który stanął w obronie uczennicy. Podejrzany został już zatrzymany przez policję.

Tragedia w Niemczech.Tragedia w Niemczech.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Frank Herrmann
Mateusz Domański

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło we wczesne czwartkowe popołudnie na kampusie prywatnej placówki edukacyjnej Docemus. Pierwsze dramatyczne telefony na numer alarmowy służby odebrały około godziny 13:45 - podaje "Bild".

Z dotychczasowych ustaleń lokalnej prasy (m.in. dziennika "Märkische Allgemeine") wynika, że sprawcą jest 19-letni Niemiec, były chłopak zamordowanej nastolatki. Jak podaje z kolei "Märkische Onlinezeitung", atak najprawdopodobniej został przeprowadzony przy użyciu noża, choć policja na ten moment oficjalnie nie potwierdziła jeszcze rodzaju narzędzia zbrodni.

Najbardziej wstrząsającym elementem tej tragedii jest bohaterska, lecz zakończona śmiercią postawa 30-letniego woźnego. Mężczyzna zginął na miejscu, próbując obezwładnić napastnika i ocalić zaatakowaną 18-latkę. Na razie nie jest jasne, czy sam sprawca był kiedykolwiek związany z tą szkołą jako uczeń.

Szeroko zakrojona akcja służb

Zaraz po zgłoszeniu na miejsce skierowano potężne siły policyjne i ratunkowe, w tym dwa helikoptery medyczne. Teren szkoły został błyskawicznie otoczony kordonem przez ciężko uzbrojonych funkcjonariuszy. Służbom udało się szybko ująć i aresztować 19-latka, dzięki czemu wykluczono dalsze zagrożenie dla reszty społeczności szkolnej.

Działania na kampusie trwały do późnych godzin wieczornych. Do akcji wkroczyli technicy kryminalistyki, którzy w kombinezonach ochronnych zabezpieczali ślady na miejscu zbrodni.

W tym czasie zszokowani uczniowie przebywali w szkolnej sali gimnastycznej, skąd byli bezpiecznie przekazywani w ręce rodziców i opiekunów prawnych. Zarówno młodzieży, jak i rodzinom ofiar zapewniono natychmiastowe wsparcie licznego zespołu psychologów i ratowników medycznych.

Trwa prokuratorskie śledztwo, które ma na celu ustalenie dokładnego przebiegu zdarzeń oraz motywów, jakimi kierował się 19-letni sprawca.

Wybrane dla Ciebie