Najważniejsze informacje
- Ława przysięgłych uznała 65-letnią Sally-Anne Bowen winną siedmiu zarzutów dotyczących wykorzystania dwóch uczniów w wieku 14 i 15 lat.
- Sprawa dotyczy nauczycielki z Londynu i zdarzeń z końca lat 80.
- Dochodziło do około 20-30 spotkań w miesiącu
Miał 14 lat, a ona była jego nauczycielką chemii. Chłopak przychodził do jej domu i był przekonany, że łączy ich prawdziwy związek. Jak informuje "The Guardian", przed sądem zeznał, że przez kilka miesięcy odbyli stosunki seksualne około 20–30 razy. Była nauczycielka Sally-Anne Bowen została właśnie uznana za winną siedmiu czynów wobec dwóch swoich byłych uczniów.
Na procesie ujawniono, że kontakty nauczycielki z uczniami miały wykraczać poza szkolne mury. Do spotkań dochodziło m.in. w kawiarni w North Finchley i w domu Sally-Anne Bowen. Jeden z chłopców zeznał, że jako 15-latek całował nauczycielkę i dotykał jej. W przypadku drugiego, 14-latka, miało dojść do wielokrotnych spotkań po lekcjach i kontaktów seksualnych.
WIDEORutkowski znał trop Romanowskiego?
Jak opisywały media, życie głównego pokrzywdzonego po czasie zaczęło się rozpadać. Mężczyzna miał podejmować samookaleczenia i wielokrotnie próbować odebrać sobie życie, a dopiero z perspektywy lat w pełni uświadomił sobie, że był przez nauczycielkę uwodzony i wykorzystywany.
Jedna z ofiar zgłosiła sprawę na policję już w 2014 r., ale wtedy śledztwo nie doprowadziło do postawienia zarzutów. Później mężczyzna zwrócił się do Teaching Regulation Authority (organizacja zajmująca się sprawami nauczycieli). W 2024 r. instytucja uznała, że Bowen dopuściła się niewłaściwych zachowań wobec ucznia i zakazała jej dożywotnio pracy jako nauczycielka.
Przed sądem byli uczniowie opowiadali też, jak Bowen zachowywała się podczas lekcji. Według świadków często rozmawiała z nastolatkami o seksie i była wobec nich zbyt poufała. Jeden z byłych uczniów stwierdził, że czasami zachowywała się bardziej jak ich koleżanka niż nauczycielka.
Obaj mężczyźni mówili również, jak wydarzenia sprzed lat wpłynęły na ich życie. Jeden z nich przyznał, że dopiero po latach zrozumiał, co tak naprawdę się wtedy działo. Jego matka zeznała natomiast, że próbowała interweniować w szkole i rozmawiała z nauczycielką, ale Bowen miała wszystkiemu zaprzeczać.
Wbiła mi do głowy, że nie wolno mi nikomu powiedzieć - mówił jeden z poszkodowanych uczniów. Czuło się, że bardziej chce być jedną z nas, naszą koleżanką, niż nauczycielką - dodał.
Nauczycielka miała uprawiać seks z 14-letnim uczniem
W 2025 r. Bowen usłyszała zarzuty dotyczące dwóch byłych uczniów. Drugi z nich miał zgłosić się dopiero po tym, jak nagłośniono dożywotni zakaz wykonywania przez nią zawodu.
Podczas dwutygodniowego procesu kobieta nie przyznała się do winy i podważała relacje oskarżycieli. Wyrok ma zapaść w listopadzie.
W sprawie pojawił się też wątek partnera Bowen, Darrena Scotchbrooka. Mężczyzna ma stanąć przed sądem w osobnym procesie. Według brytyjskich mediów jest oskarżony m.in. o nękanie policjanta prowadzącego śledztwo i wysyłanie mu gróźb w e-mailach. Ma też odpowiadać za nękanie czterech innych osób w sprawie związanej z byłą nauczycielką.