Nowe wieści o 21-latku po tragedii na DK58. Prokuratura wyjaśnia
W wypadku, do którego doszło w niedzielę na drodze krajowej nr 58 między miejscowościami Ruciane-Nida i Pisz, zginęło dwóch kierowców. Jednym z nich był 21-latek kierujący audi. - Z ustaleń funkcjonariuszy policji wynika, iż mężczyzna był poszukiwany listem gończym - informuje prok. Daniel Brodowski, rzecznik prokuratury okręgowej w Olsztynie.
Tragedia rozegrała się w niedzielę (26 kwietnia) rano na drodze krajowej nr 58 między miejscowościami Ruciane-Nida i Pisz (woj. warmińsko-mazurskie). Zderzyły się tam ze sobą dwa samochody, które stanęły w płomieniach. W wypadku zginęło dwóch kierowców.
Jak informowaliśmy już wcześniej, jedną z ofiar był 21-letni kierowca audi. Z ustaleń o2.pl wynika, że mężczyzna przed wypadkiem był zatrzymywany przez policję do kontroli w miejscowości Ruciane-Nida. Gdy patrol podchodził do jego samochodu, 21-latek zaczął uciekać. Policjanci ruszyli więc w pościg.
Po kilku kilometrach, na zakręcie w pobliżu miejscowości Szeroki Bór, kierujący pojazdem Audi zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do zderzenia z pojazdem m-ki Mitsubishi. Na skutek zderzenia oba pojazdy zapaliły się. Kierujący pojazdem Audi oraz kierowca Mitsubishi zginęli na miejscu - relacjonuje prok. Daniel Brodowski, rzecznik prokuratury okręgowej w Olsztynie w komunikacie.
W komunikacie olsztyńskiej prokuratury poinformowano również, że 21-letni kierowca, mieszkaniec Warszawy, był poszukiwany listem gończym. "Fakt" dowiedział się, że przyczyną wydania owego listu było oszustwo.
Nadal trwają czynności zmierzające do potwierdzenia tożsamości kierowcy z drugiego pojazdu. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że chodzi o 45-letniego mieszkańca Łomży, jednakże nie potwierdzono jeszcze tej informacji.
Prokurator zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok obu mężczyzn. Te odbędą się we wtorek, 28 kwietnia.
18-letnia pasażerka trafiła do szpitala
Z płonącego audi udało się uratować 18-letnią pasażerkę. Młoda kobieta trafiła do szpitala, ale jej życiu obecnie nie zagraża niebezpieczeństwo. To właśnie na podstawie zeznań 18-latki ustalono tożsamość 21-letniego kierowcy.
18-latka wydostała się z samochodu z pomocą policjantów oraz strażaka z Mrągowa, który wracał akurat ze służby.
Śledztwo w sprawie wypadku jest w toku.