12-latka z nożem i toporkiem. Nowe informacje. Bułgar nie mówił prawdy
W Szkocji zapadł wyrok w sprawie, o której głośno było w sierpniu 2025 r. W sieci pojawiło się wówczas nagranie, na którym nastolatka wymachiwała nożem i toporkiem, grożąc nagrywającemu ją mężczyźnie. Ta sprawa ma nieoczekiwany ciąg dalszy. Sąd w Dundee uznał 22-letniego Ilię Biełowa za winnego napaści na 12‑letnią dziewczynkę.
W sierpniu 2025 r. w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z 12-letnią Szkotką, która - na ulicy, w biały dzień - wymachiwała nożem i toporkiem, grożąc filmującemu ją mężczyźnie. Bulwersujące sceny rozegrały się w szkockim Dundee. Po incydencie dziewczynka została zatrzymana przez policję, a nagranie stało się viralem. Na 12-latkę i towarzyszące jej dziewczęta spadła fala krytyki.
Wyrok w Dundee
Sprawa ma nieoczekiwany ciąg dalszy. Jak informuje BBC, 22-letni Ilia Biełow, pochodzący z Bułgarii, został uznany winnym napaści na 12-letnią Szkotkę (obecnie dziewczynka ma 13 lat). Sąd uznał także, że mężczyzna kierował uwagi o charakterze seksualnym do grupy dziewcząt w wieku od 12 do 14 lat.
Z relacji "Daily Mail" wynika, że Biełow zaczepił nastolatki, gdy przechodził obok nich. Krzyknął: "Chodź tu, seksowna. Pokażę ci, jak dobrze się bawić". Widoczna na kontrowersyjnym nagraniu dziewczynka, składając zeznania przyznała, że te słowa wywołały u niej "straszną złość", odwróciła się i zaczęła krzyczeć na mężczyznę.
Gdy jedna z dziewcząt, w odpowiedzi na seksualne i obraźliwe komentarze, nazwała 22-latka "obrzydliwym", ten wrócił z pretensjami. Zadzwonił też po swoją siostrę.
Z relacji BBC wynika, że 20-letnia Nadjedzha Biełowa zjawiła się na miejscu i zaatakowała dziewczynkę z tej samej grupy (przed sądem kobieta przyznała się do napaści).
Sam Biełow popchnął natomiast 12-latkę, widoczną na nagraniu. Dziewczyna zeznała przed sądem, że upadła na ziemię, uderzając głową o metalową poręcz. Gdy wstała, wyciągnęła nóż i toporek, ukryte pod ubraniem (nastolatka twierdzi, że sięgnęła po broń w samoobronie).
"P******* migrant". Bułgar nie mówił prawdy
Bułgar złożył zeznania z pomocą bułgarskiego tłumacza. Na sali sądowej przedstawił inną wersję zdarzeń. Przekonywał, że działał w ramach obrony własnej. Twierdził m.in., że 12-latka groziła mu i nazwała go "p*******m migrantem".
22-latek zaprzeczył również, jakoby kierował do dziewcząt uwagi o charakterze seksualnym.
Nie, przysięgam na Boga - odpowiedział mężczyzna, gdy zapytano go o te słowa.
Sędzia w Dundee, bazując m.in. na zeznaniach świadków, uznał jednak, że wersja Biełowa była "nieprzekonująca i niewiarygodna".
Z wielu powodów uważam, że twoje dowody są całkowicie nieprzekonujące i nastawione na własne korzyści – powiedział sędzia, zwracając się do 22-latka.
W ocenie sądu, agresja dziewcząt była wynikiem wcześniejszych komentarzy Biełowa.
Wyrok w tej sprawie zapadnie 5 sierpnia. Sąd rozważy, czy Bułgar powinien zostać wpisany do rejestru przestępców seksualnych.
Matka nastolatki widocznej na nagraniu podkreśliła, że jej córka "od początku mówiła prawdę", ale nikt jej nie uwierzył, łącznie ze szkocką policją.
Funkcjonariusze przyznali, że ujawnione początkowo informacje "nie odzwierciedlały w pełni sytuacji".