Jak poinformowały organy ścigania, sprawa rozpoczęła się 17 lipca, kiedy to nastolatka zniknęła ze swojego miejsca zamieszkania. Tydzień później, 24 lipca, szwagierka ofiary oficjalnie zgłosiła jej zaginięcie - przekazuje "The Times of India".
W toku śledztwa policja ustaliła, że każda z pięciu zatrzymanych osób odegrała ściśle określoną rolę w uprowadzeniu i wykorzystaniu małoletniej. Z ustaleń wynika, że 26-letni Durgesh Rawat oraz jego 23-letnia żona Khushboo zaplanowali i zrealizowali zwabienie dziewczyny, by ta opuściła swój dom.
Zeznania ofiary rzuciły światło na kolejne, dramatyczne dni. Między 18 a 20 lipca 18-letnia Rabia wraz ze swoim mężem, 20-letnim Vinodem, zabrali nastolatkę na motocykl i przewieźli do hotelu, gdzie została uwięziona. Na miejscu Rabia przedstawiła małoletnią 70-letniemu Dwarice Raidasowi. Mężczyzna przez trzy dni pobytu w hotelu wielokrotnie gwałcił przetrzymywaną dziewczynę.
Głównym oprawcą 70-latek
Zastępca komisarza policji strefy południowej, Vasanth Kumar Rallapalli, potwierdził przebieg zdarzeń, zaznaczając, że to Rabia zorganizowała pobyt w hotelu i bezpośrednio ułatwiła napaść na tle seksualnym, której głównym sprawcą był 70-letni Raidas.
Na podstawie oświadczenia pokrzywdzonej, policja z komisariatu Mohanlalganj wszczęła postępowanie zgodnie z przepisami indyjskiego kodeksu karnego oraz rygorystyczną ustawą o ochronie dzieci przed przestępstwami seksualnymi.
Dzięki pracy operacyjnej i dowodom technicznym funkcjonariuszom udało się namierzyć i aresztować całą piątkę w okolicach wioski Puranpur. Podejrzani zostali już postawieni przed sądem, który zadecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Śledztwo w tej sprawie jest w toku.