Najważniejsze informacje
- Według prokuratury Corie Walsh miała mówić o otruciu męża napojem i posiadała kilka butelek leków na receptę.
- Obrona przekonuje, że kobieta była w trakcie epizodu psychotycznego i wymaga natychmiastowej opieki medycznej.
- Walsh jest oskarżona o zabicie 2-letniego dziecka
Do tragedii doszło 1 września w miejscowości Frankfort w stanie Illinois w USA. Według ustaleń śledczych 2-letni Barrett został znaleziony w piwnicy rodzinnego domu. Według NYPost, sąsiad, który pojawił się na miejscu, rozpoczął reanimację dziecka. Chłopiec został przewieziony do szpitala, jednak lekarzom nie udało się go uratować.
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci była asfiksja spowodowana uciskiem na szyję. Walsh została następnie odnaleziona w domu z obrażeniami, które – według władz – miała zadać sobie sama. Trafiła do szpitala. Jej obrażenia nie zagrażały życiu.
Podczas ostatniej rozprawy prokuratorzy ujawnili nowe szczegóły sprawy. Według śledczych Corie Walsh miała nie tylko dopuścić się czynu, o który została oskarżona. Kobieta miała wcześniej także rozważać otrucie swojego męża.
WIDEOTo najgorętszy miesiąc w historii. Lodowce zaczęły się topić
Ten wątek wzbudził duże zainteresowanie podczas posiedzenia sądu. Prokuratura wskazywała, że plan dotyczący męża może być częścią szerszego obrazu zachowania kobiety przed tragedią.
Śledczy przedstawili również informacje dotyczące stanu psychicznego Walsh. Według nich kobieta miała wierzyć, że zabiła także pozostałą trójkę swoich dzieci. Informacja ta została przedstawiona podczas rozprawy jako element materiału dowodowego.
Jeszcze bardziej niepokojący jest inny wątek. Prokuratorzy poinformowali, że Walsh była bardzo zaangażowana w śledzenie procesu Lindsay Clancy.
Clancy, była pielęgniarka z Massachusetts, została oskarżona o zabójstwo trojga swoich dzieci w styczniu 2023 r. Jej obrona przekonywała, że kobieta znajdowała się w stanie psychozy poporodowej i nie była wówczas zdolna do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Proces zakończył się jednak bez rozstrzygnięcia – ława przysięgłych nie zdołała osiągnąć jednomyślnego werdyktu.
Według prokuratorów Walsh miała być szczególnie zainteresowana tą sprawą. Jeszcze kilka godzin przed śmiercią jej syna miała wymieniać ze znajomymi wiadomości dotyczące procesu Clancy.
Makabryczna tragedia w USA
Adwokat Robert Kerr przekonywał w sądzie, że jego klientka jest ciężko chora psychicznie. Według obrony lekarze zalecili, by Walsh pozostała pod natychmiastową opieką, ponieważ mogła zrobić sobie krzywdę. Prawnik twierdził również, że w chwili tragedii kobieta miała przechodzić epizod psychotyczny, a jej syn zmarł w wyniku asfiksji.
Kerr wnosił, aby podejrzana nadal przebywała pod opieką lekarzy. Jak przekazał, w szpitalu zdiagnozowano u niej psychotyczne zaburzenie żałoby. Miało ono pojawić się po śmierci dziecka.