Koszmarne wieści z Czech. Znaleźli rękę noworodka. "Rzuciła psom"
Niewielką miejscowość Kynšperk nad Ohří w Czechach poruszyło dramatyczne odkrycie. Jak informuje czeski "Blesk", w środę 3 czerwca natknięto się tam na fragment ciała dziecka. To doprowadziło do rozpoczęcia szeroko zakrojonej akcji służb i śledztwa prowadzonego przez policję kryminalną. Jak 9 czerwca podał "Blesk", zarzut po śmierci noworodka postawiono jego matce.
Jak podaje "Blesk", mieszkańcy znaleźli część ręki dziecka umieszczoną w plastikowej torbie w pobliżu jednego z domów. Na miejsce skierowano policję, a sprawę natychmiast przejęli śledczy z wydziału kryminalnego.
Rozpoczęto intensywne przeszukiwanie okolicy. Według relacji lokalnych mediów w działania zaangażowano dziesiątki funkcjonariuszy, którzy przez kolejne dni próbowali odnaleźć pozostałe szczątki.
Kobieta zatrzymana. Usłyszała zarzut morderstwa
Jak informuje "Blesk", w związku ze sprawą zatrzymano kobietę, która – według ustaleń śledczych – miała być matką dziecka. Prokuratura postawiła jej zarzut morderstwa. Jeśli zarzuty zostaną potwierdzone przed sądem, kobiecie może grozić kara od 15 do 20 lat więzienia, a w skrajnym przypadku także wyjątkowy wymiar kary.
Nieoficjalne informacje o losie pozostałych szczątków
Do sprawy odniosły się również lokalne media. Jak podaje "Blesk", powołując się na doniesienia serwisu Krimi-Plzeň, według niepotwierdzonych informacji kobieta miała po porodzie zabić noworodka i pozbyć się jego ciała w sposób, który mógł uniemożliwić odnalezienie pozostałych szczątków - "rzucić psom na pożarcie". Właśnie dlatego mimo szeroko zakrojonych poszukiwań służby nie zabezpieczyły innych części ciała. Informacje te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone przez policję.
Śledczy badają okoliczności tragedii
Jak informuje czeski "Blesk", według niepotwierdzonych doniesień kobieta miała przyznać się do potajemnego porodu i złożyć wyjaśnienia dotyczące dalszego przebiegu wydarzeń. Partner zatrzymanej miał próbować odebrać sobie życie. Informacja ta również nie została oficjalnie potwierdzona przez śledczych. Postępowanie w sprawie trwa. Policja i prokuratura mają ustalić dokładny przebieg zdarzeń oraz okoliczności śmierci noworodka.