W środę, 12 sierpnia, w sądzie Old Bailey w Londynie zjawił się nie tylko 49-letni oskarżony, ale też ofiara, która przeżyła atak oraz bliscy zamordowanych. Wymiar sprawiedliwości zdecydował, że Simon Levy resztę życia spędzi za kratkami. Mężczyznę uznano za winnego zabicia w 2025 r. dwóch kobiet oraz zgwałcenia kolejnej.
"Chcemy sprawiedliwości dla Sheryl". Rodzina wspominała Wilkins
Jedną z zamordowanych była Sheryl Wilkins, matka czwórki dzieci. Jej siostra Lindsey Hicks, zwracając się do Leviego w sądzie, opisywała, że od śmierci kobiety życie rodziny zostało nieodwracalnie zniszczone. Apelowała, by Levy trafił za kratki na dożywocie.
Matka Sheryl, Mary Wilkins, w oświadczeniu złożonym przed sądem podkreśliła, że zbrodnia na jej córce (sierpień 2025 r.) doprowadziła do tego, że Levy w końcu poniósł odpowiedzialność. Jak zaznaczyła, jego zatrzymanie mogło zapobiec kolejnym atakom na kobiety.
Zabójstwo Carmenzy Valencia-Trujillo. Córka mówiła o pustce
Drugą ofiarą, jak podaje BBC, była 53-letnia Carmenza Valencia-Trujillo, która zginęła w marcu 2025 r. Jej córka, Nazly Johana Fuenmayor Valencia, opisywała w sądzie, że matka przyjechała do Wielkiej Brytanii z myślą o bezpieczniejszym życiu.
Mówiła o poczuciu pustki i rozbiciu rodziny po śmierci mamy. Podkreślała, że mimo upływu czasu bliscy nie potrafią zrozumieć, dlaczego Valencia-Trujillo została zabita.
Wyrok dla seryjnego gwałciciela. "Nie zapomnę jego zapachu"
Kobieta, która przeżyła atak Leviego i została przez niego zgwałcona w styczniu 2025 r., przekazała, że do dziś nie potrafi wymazać z pamięci szczegółów brutalnej napaści. W oświadczeniu odczytanym w sądzie wskazywała m.in. na zapach napastnika w trakcie ataku i na to, jak wydarzenia z tamtej nocy wpłynęły na jej zaufanie do ludzi.
"Nie zapomnę jego zapachu" - mówiła.
Ocalona nazwała Leviego "pasożytem" i zaznaczyła, że nie chce poświęcać mu więcej czasu ani słów.
Okoliczności zbrodni
Według ustaleń śledczych oba zabójstwa miały podłoże seksualne. Ciało Carmensy Valencii-Trujillo znaleziono w opuszczonym budynku mieszkalnym na osiedlu Aylesbury w południowo-wschodnim Londynie. Kobieta została uduszona. W ten sam sposób zginęła Sheryl Wilkins, której zwłoki odnaleziono za murem przy parkingu w pobliżu Tottenham High Road w północnym Londynie.
Do gwałtu, którego ofiara przeżyła, doszło na tym samym parkingu. Jak relacjonuje BBC, kobieta przekazała policji informacje dotyczące miejsca zamieszkania sprawcy, jednak Levy został przesłuchany dopiero po dokonaniu obu zabójstw. Sprawa wzbudziła również pytania o to, dlaczego mężczyzna był wielokrotnie zwalniany za kaucją mimo kolejnych zgłoszeń dotyczących ataków na kobiety.
Jak przekazuje BBC, sędzia Mark Lucraft KC, Recorder of London, orzekł wobec Leviego karę dożywocia bez możliwości zwolnienia. - Jest pan osobą, która bezwzględnie wykorzystuje innych dla własnej seksualnej satysfakcji - powiedział w uzasadnieniu wyroku.