Zabójstwo aktora "Top Gun: Maverick". Są wyniki sekcji zwłok
Aktor James Handy, znany m.in. z filmu "Top Gun: Maverick", zmarł po ataku nożem w swoim domu w Los Angeles w USA. Jak podaje TMZ, raport z sekcji zwłok wskazuje, że obok rany kłutej tułowia istotnym czynnikiem był także "ucisk szyi".
James Handy miał 81 lat. Według informacji przekazanych przez władze do ataku doszło 3 czerwca w Los Angeles. Śledczy ustalili, że napastnikiem był Michael Gledhill, syn partnerki aktora.
Funkcjonariusze znaleźli Jamesa Handy'ego nieprzytomnego na podjeździe przed domem. 81-latek miał rany kłute, a obrażenia obejmowały wielokrotne ugodzenia w klatkę piersiową. Aktora przewieziono do lokalnego szpitala, gdzie lekarze stwierdzili zgon.
Serwis TMZ relacjonuje, że biuro koronera oceniło przyczynę zgonu jako skutek rany kłutej tułowia oraz ucisku szyi. W dokumentacji wyjaśniono, że taki ucisk może być szczególnie groźny przy związanym z wiekiem zużyciu korzeni nerwowych w odcinku szyjnym, gdy zostaną ściśnięte albo poddane nienaturalnemu naciskowi.
Z przekazu TMZ wynika również, że Gledhill oddalił się z miejsca zdarzenia, a jego wizerunek miała zarejestrować kamera. Policjanci zatrzymali podejrzanego w krótkim czasie, a zatrzymanie także zostało nagrane.
Prokurator okręgowy Los Angeles Nathan Hochman wniósł przeciwko Gledhillowi zarzut zabójstwa. Wskazano przy tym okoliczność obciążającą: podejrzany miał osobiście użyć niebezpiecznego narzędzia, noża.
James Handy pracował w zawodzie od lat 70. Jak przypomina NYPost, jego ostatnim ekranowym występem była rola barmana Jimmy'ego w filmie "Top Gun: Maverick" z 2022 r. Pojawił się też w "Jumanji" z 1995 r., gdzie zagrał pracownika zajmującego się zwalczaniem szkodników.
Grał również w filmach: "15 minut", "Arachnofobia", "Wspomnienia z Brighton Beach", "Włamywacz", "K-9", "Logan". Na koncie ma też liczne role w serialach. To: "Zabójcze umysły", "Dowód zbrodni", "Ostry dyżur", "NYPD Blue".