Poczuła dłoń pod szortami. 22-latka leciała do Nantes. Seksualny atak

22-letnia pasażerka lotu Ryanair z Malty do francuskiego Nantes twierdzi, że została wykorzystana seksualnie, gdy straciła przytomność krótko po starcie. Siedzący obok niej 39-letni mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut napaści seksualnej na osobę bezbronną. Nie przyznaje się do winy.

Twierdzi, że została zaatakowana seksualnie w samolocie.Twierdzi, że została zaatakowana seksualnie w samolocie.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Pablo Rebolledo
Mateusz Domański

Do zdarzenia miało dojść 19 lipca podczas rejsu z Malty do Nantes. Jak opisuje "The Sun", 22-latka jeszcze przed startem skarżyła się na silny ból głowy. Niedługo po poderwaniu się samolotu miała zasłabnąć.

Kobieta osunęła się najpierw na rozłożony stolik przy fotelu, a następnie na ramię innego pasażera. Gdy odzyskiwała świadomość, miała zauważyć, że siedzący obok 39-latek całuje ją w szyję.

Według relacji poszkodowanej, mężczyzna miał potem kontynuować napaść. Miał dotykać jej piersi, a kobieta zdołała się odsunąć dopiero wtedy, gdy sięgnął ręką pod jej szorty i dotknął bielizny.

Po wylądowaniu w Nantes 22-latka opowiedziała rodzinie o tym, co - jak twierdzi - wydarzyło się na pokładzie. Następnie zawiadomiła francuską policję - podaje "The Sun".

Zgromadzili materiał DNA

Śledczy zabezpieczyli odzież kobiety, a także skierowali ją na badania do jednostki medycyny sądowej Szpitala Uniwersyteckiego w Nantes. Według prokuratury zgromadzony materiał DNA ma łączyć 39-latka ze sprawą.

Mężczyzna został zatrzymany 31 sierpnia na lotnisku w Nantes, a w środę usłyszał zarzut napaści seksualnej na osobę bezbronną. Media podają, że jest osobą w kryzysie bezdomności i decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

Podejrzany zaprzecza oskarżeniom. Nie był wcześniej notowany. Przed rozpoczęciem procesu ma przejść ocenę psychiatryczną. Rozprawę wyznaczono na 28 października.

Wybrane dla Ciebie