Miedwiediew grozi Niemcom. Mocne słowa z Moskwy

Dmitrij Miedwiediew zaostrzył retorykę wobec Niemiec. Były prezydent Rosji, a obecnie wiceszef Rady Bezpieczeństwa tego kraju, zagroził "bezpośrednim uderzeniem" na niemieckie zakłady wojskowe. To reakcja na oskarżenia Berlina wobec Moskwy w sprawie drona znalezionego w pobliżu lotniska Lipsk/Halle.

Former Russian President Dmitry Medvedev Hosts United Russia Council
MOSCOW, RUSSIA - AUGUST 21: The Chairman of the United Russia party and Deputy Chairman of the Security Council of Russia Dmitry Medvedev speaks during a joint meeting of the Bureau of the Supreme Council and the Presidium of the General Council of the United Russia party in Moscow, Russia, on August 21, 2026 in Moscow, Russia. Dmitry Medvedev, former president of Russia and chairman of the ruling United Russia party, is hosting the party's council ahead of the parliamentary elections in September. (Photo by Contributor/Getty Images)
ContributorMiedwiediew grozi Niemcom. Mocne słowa z Moskwy
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Dmitrij Miedwiediew zapowiedział możliwość "bezpośredniego uderzenia" na niemieckie obiekty związane z produkcją wojskową.
  • Niemcy uznały, że Rosja odpowiada za próbę ataku dronem na lotnisko Leipzig/Halle 4 sierpnia i ogłosiły działania odwetowe.
  • NATO i Unia Europejska zadeklarowały solidarność z Berlinem, a Moskwa odrzuciła zarzuty i ostrzegła przed konsekwencjami.

Słowa Dmitrija Miedwiediewa padły w momencie wyjątkowo wysokiego napięcia między Moskwą a Berlinem. Były prezydent Rosji, a obecnie wiceszef Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, odniósł się do decyzji niemieckich władz, które oficjalnie uznały, że za próbą ataku dronem na lotnisku Lipsk/Halle stała Rosja.

Miedwiediew zagroził uderzeniem w niemieckie zakłady związane z produkcją sprzętu wojskowego. W swojej wypowiedzi wskazywał również na możliwość atakowania innych celów w Berlinie.

Rosyjski polityk nie przedstawił jednak zapowiedzi rozpoczęcia konkretnej operacji wojskowej. Była to przede wszystkim kolejna, bardzo ostra groźba skierowana pod adresem niemieckich władz.


WIDEO
Zagadkowa śmierć 44-letniego aktora. Są trzy wersje zdarzeń


Niemcy zasługują na bezpośredni cios we wszystkie niemieckie zakłady produkujące sprzęt wojskowy dla kijowskiej kliki. I całkiem możliwe, że także w niektóre inne miejsca w Berlinie - napisał Rosjanin.

Miedwiediew wcześniej napisał, że Berlin oskarżył Rosję o "niedowiedziony atak na lotnisko w Lipsku" i nazwał niemieckie oskarżenia "wymyśloną dywersją". Następnie przeszedł do bezpośredniej groźby uderzenia

Na konferencji prasowej w Berlinie minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt powiedział, że śledczy znaleźli ślady wskazujące na rosyjski udział w operacji. – Rząd uznaje, że Rosja odpowiada za atak hybrydowy w Lipsku z 4 sierpnia - powiedział.

Dobrindt wskazał również, że w operację mieli być zaangażowani tzw. agenci niskiego szczebla. Niemieckie służby zwróciły uwagę na sposób przygotowania drona, użyte materiały wybuchowe oraz system zapłonu. Według ministra takie rozwiązania były już wcześniej wykorzystywane w działaniach przypisywanych Rosji.

Mediediew grozi Niemcom. Wskazał lotnisko

Lotnisko Lipsk/Halle ma też duże znaczenie wojskowe. Jest wykorzystywane do transportu sprzętu i towarów dla niemieckiej armii oraz sojuszników z NATO. Z lotniska korzystają również samoloty ukraińskiej firmy Antonow Airlines.

Na działania Berlina Rosja ma odpowiedzieć własnymi krokami. Niemcy zdecydowały o zamknięciu rosyjskiego konsulatu generalnego w Bonn od 18 września oraz zakończeniu umowy dotyczącej Rosyjskiego Domu w Berlinie. Berlin zapowiedział też starania o nowe unijne sankcje wobec rosyjskich obywateli i zaostrzenie kontroli wjazdu do Niemiec. Rosyjski ambasador Siergiej Nieczajew został wezwany do niemieckiego MSZ.

Wybrane dla Ciebie