49-latka chciała zabić dwie osoby. Taser nie zadziałał. Dramat w USA

Dramatyczne sceny rozegrały się na Times Square w Nowym Jorku. Kobieta zaatakowała przypadkowe osoby, a następnie ruszyła w stronę policjantów z dwoma nożami. Funkcjonariusze użyli tasera, ale ten nie przyniósł oczekiwanego efektu. Ekspert zdradza powód.

.49-latka chciała zabić dwie osoby. Taser nie zadziałał. Dramat w USA
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Według eksperta Artura Sadowskiego taser zadziałał słabiej, bo elektrody nie trafiły i nie utrzymały dobrego kontaktu z ciałem. Część energii mogła zostać pochłonięta przez ubranie, tkankę tłuszczową i torebkę.
  • Nagranie z miejsca zdarzenia pokazuje, że Pamela Cisernos nie reagowała na wezwania do odrzucenia noży; po chwili została postrzelona, gdy ruszyła na policjantów.
  • W ataku zginęła 32-letnia Erin Piacenti, a 68-letni mężczyzna został ugodzony w brzuch.

Atak wydarzył się w poniedziałek po południu w jednym z najbardziej zatłoczonych miejsc Nowego Jorku. W pobliżu Times Square 49-letnia Pamela Cisneros miała wyciągnąć z torby dwa duże noże i zaatakować przypadkowe osoby. Najpierw ranny został 68-letni mężczyzna. Chwilę później kobieta zaatakowała 32-latkę. Obie osoby trafiły do szpitala. Kobieta, Erin Piacenti, zmarła. Mężczyzna jest w stanie stabilnym.

Z relacji NYPost wynika, że policjanci próbowali obezwładnić ją taserami, ale mimo kilku wystrzałów nadal poruszała się i wymachiwała dwoma nożami, a interwencja zakończyła się użyciem broni palnej.


WIDEO
Cud w Nepalu. Sześcioletnia dziewczynka przetrwała 60 godz. pod błotem


Artur Sadowski, emerytowany policjant i ekspert od taserów, wyjaśnił, że urządzenie działa skutecznie tylko wtedy, gdy obie sondy trafią w ciało i utrzymają kontakt. W przypadku kobiety, która gwałtownie się poruszała, a policjanci byli od niej w pewnej odległości, trafienie obiema sondami mogło być bardzo trudne. Sadowski wskazał też na rolę budowy ciała i warstw, które mogły osłabić efekt impulsu.

Im grubsza "warstwa" przed mięśniami, tym trudniej taserowi dotrzeć do mięśni i zadziałać - powiedział Artur Sadowski. Dodał, że nawet gdy sondy trafiają, "wąski rozstaw", grube ubranie lub tkanka tłuszczowa mogą ograniczać efekt elektryczny.

Ekspert zwrócił uwagę na jeszcze jeden szczegół. Jedna z sond miała trafić w torebkę przewieszoną wokół ciała kobiety. To mogło przerwać połączenie potrzebne do działania tasera. W takiej sytuacji urządzenie mogło nie wywołać efektu, który na krótko odbiera kontrolę nad mięśniami.

Nagranie z miejsca zdarzenia pokazuje, że Cisernos trzymała nóż uniesiony w górze i nie reagowała na polecenia policjantów. Po chwili zaczęła gwałtownie wymachiwać ostrzem i ruszyła w stronę funkcjonariuszy.

Mogła odczuwać ból albo skurcze mięśni brzucha, ale nie na tyle silne, żeby powstrzymać ją przed dalszym poruszaniem się - tłumaczy ekspert.

Sadowski ocenił, że w ciągu około sekundy policjanci użyli co najmniej trzech taserów. Możliwe, że padł także czwarty strzał - już w momencie, gdy funkcjonariusze zaczęli strzelać. Cisneros zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych ran postrzałowych.

Brat przekazał, że Cisneros próbowała popełnić samobójstwo, gdy miała ok. 19 lat, i później otrzymała diagnozę problemów ze zdrowiem psychicznym. Wspomniał też, że jego zdaniem mogło chodzić o zaburzenie dwubiegunowe, choć nie był pewny.

Myślę, że to było zaburzenie dwubiegunowe - powiedział, dodając, że kobieta miała przyjmować comiesięczne zastrzyki w ramach leczenia. - Myślę, że może przestała dostawać zastrzyk, który miała, i to sprawiło, że zachowała się w taki sposób - dodał.

Wybrane dla Ciebie