Jak podaje BBC, Harris wyruszył na trekking w sobotę około godz. 5:40 czasu lokalnego wraz z towarzyszem. Celem była góra Musa Ka Musala w prowincji Khyber Pakhtunkhwa, której szczyt znajduje się na wysokości nieco ponad 4 tys. metrów.
Mężczyźni dotarli na szczyt i zrobili tam kilka zdjęć. W drodze powrotnej zaczęli jednak schodzić w różnym tempie. Harris poruszał się szybciej i oddalił się od swojego towarzysza o około 1-2 kilometry. – Potem zaczęło padać – powiedział Khalid Iqbal, zastępca komisarza regionu. Od tego momentu nie udało się już nawiązać z nim kontaktu.
Setki osób ruszyły na poszukiwania
W akcję poszukiwawczą zaangażowano od 250 do 300 osób. Policjanci i wolontariusze przeczesywali górski teren pieszo, korzystano również z dronów. Ciało 30-letniego Harrisa znaleziono na ścieżce prowadzącej przez las. Jak podaje BBC, poszukiwania były prowadzone w wyjątkowo trudnych warunkach – podczas ulewnych deszczów, we mgle i przy ograniczonej widoczności, na stromym i wymagającym terenie.
Według lokalnych władz najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wypadek. – Najprawdopodobniej poślizgnął się i upadł – przekazał Iqbal.
Mężczyzna mieszkał w Islamabadzie, gdzie pracował dla międzynarodowej firmy doradczej Adam Smith International. Miał obywatelstwo brytyjskie i irlandzkie.
Był doświadczonym biegaczem
Harris był miłośnikiem górskich wędrówek i biegów trailowych. Regularnie brał udział w długodystansowych zawodach organizowanych w Pakistanie. Należał również do grupy Margalla Trail Runners.
Lokalne władze przekazały, że Harris i jego towarzysz nie zgłosili wcześniej swojej wyprawy. Mężczyzna miał również odrzucić propozycję zapewnienia mu przewodnika. – Powiedział, że zna okolicę i nie potrzebuje pomocy – wyjaśnił Iqbal.
Brytyjczyka żegnają bliscy
Śmierć Harrisa pogrążyła w żałobie jego rodzinę, przyjaciół i współpracowników. Firma Adam Smith International określiła go jako "bardzo kochanego" członka zespołu. Przedstawiciele firmy podkreślili, że mężczyzna bardzo troszczył się o Pakistan, jego mieszkańców i przyrodę. Podczas pobytu w kraju nauczył się również języka urdu.
Firma podziękowała setkom osób zaangażowanych w akcję poszukiwawczą – w tym mieszkańcom, wolontariuszom, policjantom, ratownikom, pracownikom departamentu leśnego, społeczności biegaczy trailowych oraz pakistańskiemu rządowi.
Grupa Margalla Trail Runners pożegnała Harrisa w mediach społecznościowych, nazywając go "zapalonym biegaczem". – Niech jego dusza spoczywa w pokoju, a jego rodzina i bliscy znajdą w tym trudnym czasie siłę i pocieszenie – napisali jej członkowie.