Prawnik rodziny ofiar mówi o działaniu Sebastiana M. "Spodziewaliśmy się tego"

Zgodnie z przewidywaniami, Sebastian M. odwołał się od decyzji Sądu Apelacyjnego w Dubaju. Sąd orzekł, że prawo Zjednoczonych Emiratów Arabskich dopuszcza ekstradycję do Polski. - Spodziewaliśmy się tego. W jego interesie jest przewlekanie tej sprawy - mówi w rozmowie z o2.pl prawnik rodziny ofiar, mec. Łukasz Kowalski z Częstochowy.

Prawnik rodziny ofiar komentuje decyzję Sebastiana M.Prawnik rodziny ofiar komentuje decyzję Sebastiana M.
Źródło zdjęć: © Policja
Marcin Lewicki

9 stycznia Sąd Apelacyjny w Dubaju zdecydował, że ekstradycja Sebastiana M. jest dopuszczalna przez prawo w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Według ekspertów był to przełom w sprawie. Decyzja sądu otworzyła drzwi do uruchomienia procedury ekstradycyjnej.

Sebastian M. stara się utrudnić uruchomienie tej procedury. Skorzystał z możliwości odwołania się od wyroku dubajskiego sądu. Decyzję ostatecznie rozpatrzy Sąd Najwyższy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Nie jest znany termin rozprawy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WP News wydanie 04.10, godzina 16:50

Decyzja Sebastiana M. nie zaskoczyła polskich prokuratorów. Takiego ruchu spodziewał się również mec. Łukasz Kowalski z Częstochowy. Prawnik rodziny ofiar wypadku na A1 mówi nam, że Sebastian M. działa zgodnie z przewidywaniami.

Sebastian M. złożył odwołanie i my się tego spodziewaliśmy od samego początku. W jego interesie jest ciągłe przewlekanie tej sprawy. On nie chce stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości. My jednak cierpliwie czekamy na dalsze decyzje sądu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - mówi o2.pl mec. Łukasz Kowalski.

Mec. Kowalski wskazuje, że cierpliwość jest w tej sprawie bardzo wskazana. Podkreśla, że ze spokojem czeka na decyzję Sądu Najwyższego w ZEA. Jest też w stałym kontakcie z polskim MSZ.

Prawnik rodziny ofiar mówi o procesie ekstradycji Sebastiana M.

Skierowaliśmy do MSZ i Prokuratury Krajowej szereg pism. Poprosiliśmy o informację, czy jest znany dalszy lub bliższy termin rozstrzygnięcia sprawy przez sąd w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jeżeli jednak dziś nie podzielono się taką informacją, to najpewniej nie jest to jeszcze wiadome. Musimy poczekać - podkreśla mec. Kowalski z Częstochowy.

Prawnik rodziny ofiar podkreśla, że pierwsze decyzje sądu w ZEA są satysfakcjonujące. Uważa, że odwołanie Sebastiana M. to kolejny krok w zakończeniu tej sprawy.

Cieszy fakt, że sąd w Dubaju uznał dopuszczalność procesu ekstradycyjnego. To budziło duży niepokój m.in. ze strony osób pokrzywdzonych. Teraz należy obserwować sytuację i uzbroić się w cierpliwość - wyjaśnia prawnik w rozmowie z o2.pl.

Dodajmy, że postępowanie ws. Sebastiana M. prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach. Z kolei postępowanie ekstradycyjne nadzoruje Prokuratura Krajowa. Sebastian M. oskarżony jest o spowodowanie wypadku na autostradzie A1.

16 września 2023 r. trzyosobowa rodzina zginęła w pożarze auta. Według śledczych to ekstremalnie niebezpieczna jazda Sebastiana M. doprowadziła do zderzenia dwóch aut i śmierci rodziców oraz ich pięcioletniego syna. M. nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Twierdzi, że "działania prokuratury motywowane są politycznie".

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
"Nie patrzyłem na jezdnię". Zginął ojciec i syn. Tłumaczenia 25-latka
"Nie patrzyłem na jezdnię". Zginął ojciec i syn. Tłumaczenia 25-latka
Matka i syn nie żyją. Sąsiedzi opisują, jak wyglądały ostatnie tygodnie
Matka i syn nie żyją. Sąsiedzi opisują, jak wyglądały ostatnie tygodnie
Aż zaroiło się od służb. Akcja przy cmentarzu. Kałuża krwi
Aż zaroiło się od służb. Akcja przy cmentarzu. Kałuża krwi
"Odbił się od krawężnika". Tragedia na oczach policjantów
"Odbił się od krawężnika". Tragedia na oczach policjantów
Były policjant skazany za zabójstwo księdza w Kłobucku. "Nie chciałem go zabić"
Były policjant skazany za zabójstwo księdza w Kłobucku. "Nie chciałem go zabić"
Podpalił się na kąpielisku. Nikt nie wie, kim był. Spójrz, czy poznajesz
Podpalił się na kąpielisku. Nikt nie wie, kim był. Spójrz, czy poznajesz
Horror na Bali. Umierał na oczach partnerki. Celem nie był rabunek
Horror na Bali. Umierał na oczach partnerki. Celem nie był rabunek
Walczył dla Rosjan. Wrócił do kraju. Tak przywitano Włocha
Walczył dla Rosjan. Wrócił do kraju. Tak przywitano Włocha
Jechał pod prąd S19. Tragedia na Podkarpaciu. Całkowita blokada drogi
Jechał pod prąd S19. Tragedia na Podkarpaciu. Całkowita blokada drogi
Odebrała telefon. Krótko później już nie żyła. Przełom po 16 latach?
Odebrała telefon. Krótko później już nie żyła. Przełom po 16 latach?
Ktoś zabrał głowę z trumny zamordowanej modelki. Skandal we Włoszech
Ktoś zabrał głowę z trumny zamordowanej modelki. Skandal we Włoszech
Zgwałcił i zabił 18-latkę. Decydował rzut monetą. Biegli orzekli
Zgwałcił i zabił 18-latkę. Decydował rzut monetą. Biegli orzekli