Siedem ofiar na Wyspach. Ujawniają, co 18-latek publikował w sieci

Siedem osób zginęło w tragicznym wypadku na drodze A66 w pobliżu Middlesbrough. Volkswagen Passat jadący pod prąd zderzył się z radiowozem. Wśród ofiar jest dwóch policjantów. Teraz pojawiają się wstrząsające doniesienia o ofiarach zdarzenia.

18-latek nagrywał, jak ucieka przed policją. Zginął w wypadku18-latek nagrywał, jak ucieka przed policją. Zginął w wypadku
Źródło zdjęć: © Facebook | Makai Saddington
Rafał Strzelec

Do tragedii doszło w sobotę (22 sierpnia) nad ranem. Jak opisuje "The Sun", policjanci zauważyli Volkswagena Passata, który wzbudził ich podejrzenia, i rozpoczęli pościg za pojazdem. Samochód przejechał przez Middlesbrough, a następnie wjechał na drogę A66.

Około godziny 3.40 Passat zderzył się z oznakowanym radiowozem. Samochód policyjny poruszał się prawidłową stroną jezdni. Na miejscu zginęli dwa policjanci - 38-letni Matthew Blades i 37-letni Tom Clough. Śmierć poniosło również pięciu pasażerów Volkswagena. Ofiary zostały lokalnie zidentyfikowane przez BBC jako 23-letni Michael Ray, 17-letni Theo Rae, 16-letni Cole Worthy, 23-letni Jakub M. (nazwisko polskobrzmiące) oraz 18-letni Makai Saddington.

Szczególne zainteresowanie śledczych wzbudzają nagrania publikowane w mediach społecznościowych kilka miesięcy przed zdarzeniem przez Saddingtona. Na jednym z filmów widać samochód pędzący przez osiedle, za którym jedzie radiowóz z włączonymi światłami. Auto zjeżdża następnie na trawiaste boisko, próbując zgubić policję.

Mieszkańcy okolicy wspominają, że w noc tragedii samochód poruszał się z ogromną prędkością. Ellie Westerman relacjonowała, że pojazd mógł jechać od 80 do 100 mil na godzinę, czyli około 130–160 km/h. - Samochód musiał jechać z prędkością od 80 do 100 mil na godzinę po naszej wąskiej ulicy. Hałas mnie obudził. Wyskoczyłam z łóżka, a gdy samochód przejeżdżał, czuło się drgania całego domu. Za nim jechały radiowozy z włączonymi światłami i syrenami. To było przerażające - powiedziała kobieta, cytowana przez "The Sun".

Rodziny i przyjaciele ofiar publikują w mediach społecznościowych pełne bólu pożegnania. "Nie ma słów, które mogą naprawdę wyrazić ból po stracie kogoś tak młodego, tak kochanego i pełnego życia" - napisała ciotka Makaia Saddingtona

Przyjaciele pozostałych ofiar również podkreślają, jak wielką stratą jest ich śmierć. W przyszłym tygodniu mają odbyć się uroczystości upamiętniające pięciu młodych mężczyzn, w tym wypuszczanie balonów i pokazy fajerwerków.

Tragedia na A66 wydarzyła się zaledwie kilka dni po podobnym wypadku w Irlandii. Tam pięciu nastolatków zginęło po jeździe pod prąd autostradą i zderzeniu z samochodem rodziny jadącej na lotnisko. Cztery osoby z drugiego auta, w tym siedmioletnie dziecko, pozostają w stanie krytycznym.

Śledztwo w sprawie wypadku na A66 prowadzi niezależna komisja IOPC. Jej przedstawiciele potwierdzili, że policjanci wcześniej zauważyli podejrzany pojazd, a następnie doszło do pościgu.Po tragedii pojawiły się apele, by nie wyciągać pochopnych wniosków przed zakończeniem dochodzenia.

Wybrane dla Ciebie