Makabrycznego odkrycia dokonał bezdomny mężczyzna. Jak podaje BBC, 38-letnia Elisabeth-Jane R., nazywana przez bliskich Lisą, najprawdopodobniej przyjechała do Grecji z Edynburga pod koniec czerwca. Kobieta zaginęła 15 lipca.
Początkowo przebywała u greckich znajomych w Keratsini, około 9,5 kilometra na zachód od centrum Aten. Przed zaginięciem miała poinformować gospodarzy, że wybiera się do dzielnicy Kypseli, gdzie przebywali jej amerykańscy znajomi.
Policja szuka znajomych kobiety z USA
Greckie służby próbują obecnie ustalić tożsamość amerykańskich znajomych Lisy oraz dotrzeć do nich. Według policyjnych źródeł osoby te mogły przebywać w Kypseli w czasie zaginięcia kobiety.
Śledczy nie potwierdzili dotąd, czy sprawa jest traktowana jako zabójstwo. Kluczowe znaczenie mają wyniki badań toksykologicznych, które mogą wykazać, w jaki sposób zmarła 38-latka i czy do jej śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie.
Badania toksykologiczne przyspieszono
Standardowo wyniki badań toksykologicznych mogą być znane dopiero po kilku tygodniach lub nawet miesiącach, w zależności od stopnia skomplikowania sprawy oraz obciążenia laboratoriów. Tym razem śledczy zdecydowali się jednak potraktować sprawę priorytetowo.
Uczyniliśmy to priorytetem, aby osiągnąć wyniki w nadchodzących dniach. Wtedy dowiemy się, jak zginęła. To nie może czekać – powiedziała rzeczniczka greckiej policji Konstantina Dimoglidou, cytowana przez BBC.
Telefon kobiety był aktywny po śmierci
Jednym z najbardziej zagadkowych wątków śledztwa jest telefon komórkowy Lisy. Jak podaje BBC, urządzenie wysyłało sygnał oraz wiadomości jeszcze przez kilka dni po śmierci kobiety. Śledczy badają obecnie, kto mógł korzystać z telefonu i czy może to pomóc w odtworzeniu ostatnich chwil życia 38-latki.
Rodzina otrzymuje wsparcie
Brytyjskie Biuro Spraw Zagranicznych, Wspólnoty i Rozwoju (FCDO) potwierdziło, że pozostaje w kontakcie z greckimi władzami i zapewnia rodzinie kobiety wsparcie konsularne.
Jak podaje BBC, pierwszy minister Szkocji John Swinney określił sprawę jako "absolutnie przerażającą" i zapewnił, że rodzina Elisabeth-Jane może liczyć na pomoc zarówno szkockiego rządu, jak i FCDO.