Tragedia pod Barczewem. Zarzuty dla właścicielki hodowli psów po śmierci 7-latki

Prokuratura w Olsztynie postawiła zarzuty właścicielce hodowli psów, gdzie w czerwcu ubiegłego roku zginęła siedmioletnia dziewczynka. Marta T. jest podejrzana o nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka - informuje portal Onet Wiadomości.

Zdaniem prokuratury kobieta nie zadbała o bezpieczeństwo dzieckaZdaniem prokuratury kobieta nie zadbała o bezpieczeństwo dziecka
Źródło zdjęć: © Google Street View, Wikimedia Commons
Ewa Sas

W czerwcu zeszłego roku doszło do tragicznego zdarzenia w hodowli psów pod Barczewem. Siedmioletnia dziewczynka, będąca pod opieką właścicielki posesji, weszła do kojca z sześcioma dogami niemieckimi. Klucz do kojca był pozostawiony w drzwiach, co umożliwiło dziecku wejście. Wkrótce znaleziono zwłoki 7-latki, a na jej ciele znajdowały się rany wskazujące na pogryzienie. Niestety, dziewczynka zmarła na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.

Zarzuty dla właścicielki hodowli

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przedstawiła Marcie T., właścicielce hodowli, zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Według śledczych, kobieta nie zapewniła odpowiedniego nadzoru nad dzieckiem oraz psami, co naraziło dziewczynkę na niebezpieczeństwo. Marta T. nie przyznała się do winy, składając obszerne wyjaśnienia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 17.02

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ. Jak podaje serwis Onet Wiadomości, dziewczynka była częstym gościem na posesji, a psy były oswojone z jej obecnością. Mimo to, brak odpowiednich zabezpieczeń doprowadził do tragedii.

Wybrane dla Ciebie