Jak przypomina "Daily Mail", 18-letni Carson Peters-Berger został oskarżony o zabójstwo, napaść seksualną i napaść seksualną na dziecko poniżej 13. roku życia. Do zbrodni miało dojść w kwietniu 2022 roku w Chippewa Falls w stanie Wisconsin (USA). Peters-Berger miał wówczas 14 lat, a jego kuzynka Lily Peters zaledwie 10.
Według prokuratury nastolatek zaatakował dziewczynkę na szlaku. Miał ją uderzyć, powalić na ziemię, zaatakować kijem, a następnie udusić i zgwałcić. Śledczy twierdzą, że po wszystkim wrócił do domu. Gdy dowiedział się o rozpoczęciu poszukiwań, miał ponownie pojawić się na miejscu i przykryć ciało liśćmi. Prokuratorzy utrzymują, że Peters-Berger planował zbrodnię od początku. Jak przekonywali przed sądem, "od samego początku planował zgwałcić i zabić ofiarę".
Peters-Berger miał stanąć przed sądem dla dorosłych. Groziłoby mu dożywocie. Proces był pierwotnie zaplanowany na listopad tego roku. Teraz sytuacja się zmieniła. "Daily Mail" informuje, że na 26 sierpnia wyznaczono posiedzenie dotyczące możliwego rozwiązania sprawy. Podczas takiego posiedzenia strony mogą negocjować porozumienie, które pozwoli zakończyć postępowanie bez procesu.
Prokurator okręgowy Wade Newell potwierdził, że listopadowy proces nie odbędzie się w dotychczasowym terminie. Obrońca nastolatka Michael Cohen zaznaczył jednak, że posiedzenie ma "rozstrzygnąć kwestie w sprawie, które zdecydują, czy dojdzie do procesu". Na razie nie wiadomo, czy Peters-Berger przyzna się do winy ani jakie dokładnie warunki mogą być przedmiotem rozmów. Akta sądowe zostały częściowo utajnione.
W 2024 roku prawnicy oskarżonego próbowali doprowadzić do rozpatrywania sprawy w systemie dla nieletnich. Argumentowali, że dożywocie byłoby "karą dla samej kary". Sędzia Steven Gibbs odrzucił ten argument, wskazując m.in., że nawet 10-letni pobyt w systemie dla nieletnich nie byłby wystarczającą karą. Decyzję podtrzymał sąd apelacyjny.
Peters-Berger od 2022 roku przebywa w areszcie. Ustalono wobec niego kaucję w wysokości miliona dolarów. Jeżeli sprawa jednak trafi na wokandę, proces odbędzie się poza hrabstwem Chippewa. W 2025 roku obrona przekonała sąd, że ogromny rozgłos sprawy może uniemożliwić znalezienie bezstronnych ławników w miejscu, gdzie doszło do tragedii.