"Niedźwiedź, niedźwiedź!" Syn usłyszał krzyk 58-latki
Nie żyje 58-latka zaatakowana przez niedźwiedzia w Płonnej na Podkarpaciu. - Zadzwoniła do [syna] i podczas rozmowy on usłyszał jej krzyk "niedźwiedź, niedźwiedź!" Chwilę później połączenie zostało przerwane - relacjonował jeden ze strażaków w rozmowie z TVN24. Syn kobiety opisał okoliczności, w których - według niego - mogło dojść do tragedii.