To dlatego zabił ośmioro dzieci? Szwagier Elkinsa zabrał głos
Shamar Elkins zabił ośmioro dzieci, w tym siedmioro swoich własnych podczas strzelaniny w Shreveport (USA). Sąsiedzi ujawniają, że 31-latek wybiegł z domu zaraz po zbrodni. Z kolei jego współlokator i szwagier jednocześnie mówi, że powodem agresji był rozwód.
Zbrodnia miała miejsce w niedzielę (19 kwietnia) w Shreveport (w stanie Luizjana w USA). W wyniku postrzelenia z broni palnej zginęło ośmioro dzieci, w tym siedmioro potomstwa sprawcy. Zabójcą okazał się Shamar Elkins. Mężczyzna został zastrzelony przez funkcjonariuszy po pościgu. Ofiary śmiertelne były w wieku od roku do 12 lat. Łącznie postrzelonych zostało dziesięć osób. Dwoje innych nieletnich uciekło. Motyw zbrodni jest nieznany. Wiadomo jednak, że w domu doszło do awantury.
"The Mirror" przekazuje relacje sąsiadki. Kobieta opisuje, jak 31-letni sprawca zachowywał się po zbrodni. - W zasadzie to wszystko, co widziałam - jak wybiega z domu i odjeżdżające samochody - opowiedziała Liza Demming, kobieta zamieszkaław okolicy miejsca zbrodni. Jak dodała, jeszcze kilka dni wcześniej widziała Elkinsa razem z dziećmi. Z kolei 71-letni Mack London powiedział NBC News, że mieszka w tej okolicy od dziesięcioleci i "nigdy wcześniej nic takiego nie wydarzyło się na tej ulicy".
Szwagier Elkinsa, Troy Brown, powiedział w rozmowie z "Washington Post", że mieszkał razem ze sprawcą. Elkins miał być wściekły po tym, jak jego żona wystąpiła o rozwód. - Po pierwszej kłótni o rozwód zachowywał się, jakby tracił zmysły - powiedział Brown.
Według organizacji zajmujących się monitorowaniem zdarzeń z udziałem broni palnej była to najkrwawsza masowa strzelanina w kraju od stycznia 2024 roku, kiedy w Joliet w stanie Illinois zginęło osiem osób. Burmistrz Shreveport, Tom Arceneaux, powiedział, że to "być może najtragiczniejsza sytuacja, jaka kiedykolwiek wydarzyła się" w mieście".
Gubernator Luizjany Jeff Landry zamieścił kondolencje i podziękowania dla służb. "Modlimy się za wszystkich dotkniętych tym wydarzeniem. Jesteśmy głęboko wdzięczni funkcjonariuszom i ratownikom, którzy niestrudzenie pracują na miejscu" - napisał na Facebooku.