Mozambijczyk zgwałcił i zabił 11-latkę. Tak ją zwabił
Sąd regionalny w Lenasii w prowincji Gauteng (Republika Południowej Afryki) skazał właśnie 21-letniego Jorge Tivane na dwa wyroki dożywocia za zgwałcenie i zabójstwo 11-letniej dziewczynki. Jak podaje serwis "IOL", sprawca przyznał, że zwabił dziecko obietnicą słodyczy, a po przestępstwie udusił je.
Wyrok zapadł kilka dni temu w Lenasia Regional Court w południowoafrykańskiej prowincji Gauteng i dotyczył zbrodni, do której doszło cztery lata temu w Kliptown. Jorge Tivane, 21-letni obywatel Mozambiku, usłyszał dożywotnie więzienie za zabójstwo oraz dożywotnie więzienie za gwałt.
Dowody ws. gwałtu i morderstwa 11-latki: wskazanie podejrzanego przez mieszkańców i ślad jego DNA
W materiale "IOL" podano, że istotną rolę w identyfikacji podejrzanego odegrali członkowie lokalnej społeczności. To oni mieli wskazać Tivane jako osobę, z którą dziewczynka była widziana jako ostatnia w rejonie, gdzie później odnaleziono jej ciało. Po tych informacjach policja zatrzymała mężczyznę.
W śledztwie wykorzystano także materiał biologiczny. Według opisu sprawy dowód DNA (zabezpieczony na fragmencie odzieży znalezionej na ciele 11-letniej ofiary) jednoznacznie powiązał Tivane z przestępstwem.
Republika Południowej Afryki. Zgwałcił i zabił 11-latkę. Szok, czym ją zwabił
Sprawa trafiła do sądu. Jak relacjonuje "IOL", Tivane złożył 3 lipca 2025 r. formalne przyznanie się do winy w sprawie gwałtu i zabójstwa dziewczynki. W wyjaśnieniach do swojego stanowiska miał potwierdzić, że 19 grudnia 2022 r. wyprowadził 11-latkę w dzikie zarośla, obiecując jej słodycze. Następnie zgwałcił dziecko, a potem udusił je częścią ubrania.
Prokuratura: zbrodnia była brutalna i zaplanowana
Jak informuje "IOL", podczas ogłaszania wyroku prokurator państwowy Tumi Maunye podkreślał, że przestępstwo było wyjątkowo brutalne i nosiło znamiona premedytacji. Zwrócił też uwagę, że ofiarą stało się dziecko szczególnie narażone na krzywdę - dziewczynka miała bowiem trudności natury psychicznej.
Serwis podaje, że prokurator argumentował, iż skutki tej zbrodni pozostaną dla rodziny dziecka traumą do końca życia, a sam oskarżony nie okazał nawet najmniejszej skruchy. Wnosił więc o wymierzenie najwyższych przewidzianych prawem kar.