Anglia. Koszmar trwał latami. Mąż odurzał ją, a potem gwałcił

Zoe Watts z Anglii opowiedziała BBC News o piekle, które zgotował jej mąż. Mężczyzna odurzał ją lekami nasennymi, gwałcił i wszystko nagrywał. Teraz kobieta, razem z inną poszkodowaną, założyła kampanię #EndEyeCheck. Jej cel to walka z gwałtami po podaniu narkotyków oraz z udostępnianiem takich filmów w sieci.

sKoszmar trwał latami. Mąż odurzał ją, a potem gwałcił
Źródło zdjęć: © Instagram, Pixabay
Agnieszka Potoczny-Łagowska

43-letnia Zoe Watts, z Devon w Wielkiej Brytanii, ujawniła swoją tożsamość i udzieliła wywiadu dla BBC News, w którym opowiedziała, co działo się w jej małżeństwie. Określiła to jako piekło. Wyznała, że przez lata eksmąż dosypywał jej do wieczornej herbaty rozkruszone tabletki nasenne. Następnie wykorzystywał ją seksualnie oraz robił żonie intymne zdjęcia i nagrania.

Jak podaje BBC News, oprawcę Wattsa skazano w 2022 r. na 11 lat więzienia. Przestępstwa dotyczyły pięciu lat, od 2011 do 2016. Wśród zarzutów znalazły się m.in.: gwałt, napaść seksualna z penetracją oraz podanie substancji w celu obezwładnienia i doprowadzenia do aktywności seksualnej.

Koszmar trwał latami. Mąż odurzał ją tabletkami nasennymi, a potem gwałcił

Watts znała przyszłego męża od 17. roku życia, a w związku pozostawała z nim łącznie 18 lat. Z jej relacji wynika, że szokująca prawda wyszła na jaw, gdy jej ówczesny partner pewnej niedzieli, po powrocie z kościoła, miał ją usadowić na krześle i przyznać się do romansu oraz do dosypywania jej leków do herbaty po to, by móc ją fotografować i nagrywać.

Watts opowiadała, że w pierwszej chwili jej uwagę w największym stopniu pochłonęła informacja o zdradzie, a dopiero później – po rozmowie z rodziną i policją – zaczęła rozumieć pełną wagę sytuacji. Jak wynika z opisu BBC, kluczowe było dla niej uświadomienie, że jeśli była odurzona, nie mogła wyrazić zgody na seks, a więc doszło do gwałtu.

Wspominała też, że zdarzały się momenty, gdy częściowo się wybudzała w trakcie ataku, ale czuła się zdezorientowana przez działanie substancji. Podkreślała, że szczególnie trudne okazało się to, iż sprawcą miał być ktoś bliski, komu ufała.

Materiały w internecie i lęk przed ich rozpowszechnieniem

Watts nie wie, co stało się ze zdjęciami i nagraniami oraz czy są dostępne w internecie. Według BBC mężczyzna miał tłumaczyć, że wykorzystywał je "dla siebie" i że w ten sposób nie musiał oglądać pornografii z udziałem innych kobiet.

Kobieta przekazała, że były mąż korzystał w tamtym czasie z różnych serwisów i platform, a wiedza o tym, gdzie ostatecznie trafiły materiały, jest po stronie sprawcy. Zaznaczała, że stara się nie pozwolić, by ta niepewność przejęła kontrolę nad jej życiem.

Kampania #EndEyeCheck: wsparcie, edukacja i zmiany prawa

Watts wraz z Amandą Stanhope, która – jak opisało BBC – również została wykorzystana seksualnie przez męża, gdy była nieprzytomna, rozpoczęła kampanię #EndEyeCheck. Nazwa odnosi się do praktyki opisywanej przez organizatorki: sprawcy mają odciągać powiekę osobie odurzonej, by "sprawdzić", czy jest nieprzytomna, a następnie rejestrować przemoc i udostępniać ją w sieci.

Z relacji BBC wynika, że inicjatorki chcą:

  • zbudować sieć wsparcia dla osób, które doświadczyły przemocy seksualnej z użyciem środków odurzających,
  • przygotować programy edukacyjne i szkolenia dla młodych ludzi oraz dla pracowników ochrony zdrowia,
  • doprowadzić do zmian w prawie, aby sprawcy byli skuteczniej karani, a nikt nie mógł zarabiać na rozpowszechnianiu materiałów przedstawiających gwałty i napaści seksualne.

Kampania wzywa do wprowadzenia przepisów, które uczynią tworzenie, posiadanie i dystrybucję tego typu treści odrębnym przestępstwem, a także do objęcia platform internetowych odpowiedzialnością prawną za przechowywanie takich materiałów.

Watts mówiła BBC, że po nagłośnieniu sprawy skontaktowały się z nią setki kobiet z ok. 22 krajów, co – w jej ocenie – pokazuje, że to problem wykraczający poza jedno państwo.

Wybrane dla Ciebie