Tragedia we Francji. 11-letnia Lyhanna nie żyje, aresztowano 41-latka
Tragiczny finał poszukiwań 11-letniej uczennicy we Francji. Niespełna tydzień po jej zaginięciu, w starym silosie zbożowym, w departamencie Gers, odnaleziono zwłoki dziewczynki. Jak informuje "Le Monde", w związku z tą sprawą aresztowano 41-letniego Jérôme'a B. To ojciec przyjaciółki Lyhanny.
Ta sprawa wstrząsnęła Francją. 11-letnia Lyhanna, mieszkanka miasteczka Fleurance na południowym zachodzie kraju, zaginęła w piątek 29 maja. Rozpoczęto intensywne poszukiwania, w których uczestniczyli funkcjonariusze, wojskowi, myśliwi, ale też sąsiedzi i przyjaciele rodziny. Tydzień później do mediów dotarły tragiczne informacje.
Jak podaje "La Monde", zwłoki 11-latki odnaleziono 4 czerwca, na terenie gospodarstwa rolnego, w zamkniętym od ponad 15 lat silosie zbożowym, oddalonym ok. 15 kilometrów od Fleurance. Rodziców dziecka poinformowano już o makabrycznym odkryciu.
W ustronnym miejscu, poza zasięgiem wzroku, znaleziono ciało, które wyglądało na ciało dziecka – poinformowała prokuratora w oświadczeniu, którego treść przytacza "Le Monde". Jak dodano, zauważono też odzież podobną do tej, którą nosiła nieletnia w chwili zaginięcia.
Nie wiadomo, jaka była przyczyna śmierci 11-latki. Na razie śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza. Kluczowe pozostają wyniki identyfikacji oraz sekcji zwłok. Wiadomo jednak, że od początku podejrzewano, iż dziewczynka nie zniknęła z własnej woli.
Śmierć 11-letniej Lyhanny. Aresztowano 41-latka
Nagrania z monitoringu miały zarejestrować dziewczynkę w dniu zaginięcia, w samochodzie pewnego mężczyzny. Według "Le Monde", w związku z tą sprawą aresztowano 41-letniego Jérôme'a B., ojca jednej z przyjaciółek Lyhanny.
Prokuratura w Agen poinformowała o wszczęciu przeciwko 41-latkowi śledztwa w sprawie domniemanego porwania dziecka. Jak podkreśla france24.com, ujawniono, że główny podejrzany był wielokrotnie oskarżany o wykorzystywanie seksualne dzieci, ale nie podjęto wobec niego żadnych działań. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną.
"Absolutnie nie do zniesienia"
Portal france24.com opisuje szokujące szczegóły. W grudniu 2017 r. matka 17-latki miała zgłosić, że jej nieletnia córka jest w związku z tym mężczyzną. Sprawa została umorzona w 2018 r., po tym jak dziewczyna oświadczyła, że wyraziła na to zgodę.
Kilka lat później, w styczniu 2022 r., mężczyznę oskarżono o gwałt na dziecku poniżej 15. roku życia. Sprawa została umorzona w 2024 r. z powodu braku dowodów.
Ostatnia sprawa pochodzi z sierpnia 2025 r. Matka dziewczynki urodzonej w 2014 r. oskarżyła mężczyznę o gwałt na jej dziecku. Zawiadomienie zostało najpierw rozpatrzone w Tuluzie, a następnie przekazane lokalnej prokuraturze, która w styczniu wniosła o wszczęcie śledztwa. Do czasu zaginięcia Lyhanny podejrzany nie został jednak przesłuchany.
To, co odkrywamy dzień po dniu, jest absolutnie nie do zniesienia – powiedziała rzeczniczka rządu Maud Bregeon. – To rodzi głębokie pytanie: jaką wagę przywiązujemy do zeznań ofiar? Jak prowadzone są śledztwa? – zaznaczyła w wywiadzie dla Europe 1 i CNews.
Ostatni raz Lyhannę widziano około godz. 15, przed jej gimnazjum we Fleurance. Podejrzany 41-latek twierdzi, że odwiózł ją na miejscowy basen, jednak - zdaniem prokuratury - jego zeznania są "niespójne i nieprecyzyjne".
Jak zapowiedziano, 5 czerwca prokuratura ma przekazać nowe informacje dotyczące tej sprawy.