Druh Sebastian nie żyje. Zginął w Wielkanoc. Jest areszt dla 31-latka
Do tragedii w Kraśniczynie doszło w wielkanocną niedzielę. Jak podaje "Fakt", 32-letni druh Sebastian spotkał się w domu znajomego na świątecznym spotkaniu, które nieoczekiwanie zakończyło się dramatem. O śmierci strażaka mieszkańcy dowiedzieli się kilka dni później, gdy policja rozpoczęła śledztwo.