41 osób zginęło w jego barze. Teraz właściciel znów trafił do aresztu

Jacques Moretti, właściciel baru Le Constellation w szwajcarskim Crans-Montana, został zatrzymany w związku z podejrzeniem przemocy domowej. Sprawa ma być niezależna od śledztwa dotyczącego tragicznego pożaru.

.41 osób zginęło w jego barze. Teraz właściciel znów trafił do aresztu
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Jacques Moretti został zatrzymany w kantonie Valais pod zarzutami przemocy domowej wobec żony Jessiki.
  • Para już wcześniej usłyszała zarzuty w śledztwie dotyczącym pożaru w barze Le Constellation w Crans-Montana, do którego doszło 1 stycznia.
  • Prawnicy małżeństwa podkreślili w oświadczeniu, że nowa sprawa dotyczy wyłącznie życia prywatnego i nie powinna być łączona z tragedią w lokalu.

Sprawa dotyczy Jacques’a i Jessiki Moretti, właścicieli baru Le Constellation w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana. Para jest jedną z kluczowych postaci śledztwa po tragicznym pożarze lokalu. Ogień wybuchł w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Zginęło 41 osób, a 115 zostało rannych. Większość ofiar stanowili nastolatkowie.

Teraz Jacques Moretti został zatrzymany w zupełnie innej sprawie. Jest podejrzewany o stosowanie przemocy domowej wobec swojej żony Jessiki. Kobieta 11 sierpnia trafiła do szpitala. Mężczyznę zatrzymano w domu pary w kantonie Valais, a następnie umieszczono w areszcie tymczasowym.


WIDEO
Tworzą Koło Gospodyń Wiejskich. "Trochę sukcesów za nami"


Jak informuje "Daily Mail", na razie nie wiadomo, jak długo Jacques Moretti pozostanie w areszcie. Nie ujawniono również informacji na temat stanu zdrowia jego żony.

Pożar w Crans-Montana. 16 osób w kręgu śledztwa

Zatrzymanie Jacques’a Morettiego w sprawie rodzinnej nie oznacza, że zakończyło się śledztwo dotyczące tragedii w Crans-Montanie. Jacques i Jessica Moretti są wśród 16 osób objętych postępowaniem po pożarze baru Le Constellation. Śledczy badają między innymi, czy doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci oraz nieumyślnego wywołania pożaru.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że ogień mógł pojawić się przez zimne ognie umieszczone w butelkach szampana. Miały one podpalić piankową okładzinę na suficie baru. Nagrania z miejsca tragedii mają pokazywać, że ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się po wnętrzu lokalu.

Prawnicy Jacques’a i Jessiki Moretti odnieśli się do nowych informacji w niedzielę wieczorem 23 sierpnia. Podkreślili, że sprawę dotyczącą podejrzenia przemocy domowej nie należy łączyć z tragedią w barze Le Constellation. Jak zaznaczyli, jest to osobne postępowanie, które dotyczy wyłącznie życia prywatnego małżeństwa.

Jacques i Jessica Moretti nie przyznają się do winy ani w sprawie pożaru, ani w związku z nowymi zarzutami. Para wcześniej próbowała wskazywać na odpowiedzialność 24-letniej kelnerki Cyane Panine. Kobieta również zginęła w tragicznym pożarze baru Le Constellation.

W śledztwie dotyczącym pożaru pojawia się również wątek przebudowy klatki schodowej. Jacques Moretti miał przyznać, że zwęził schody z trzech metrów do zaledwie jednego metra. Według jednego ze źródeł związanych ze śledztwem aż 34 osoby zginęły właśnie na tej ciasnej klatce schodowej. Stanowiłoby to około 85 proc. wszystkich ofiar tragedii.

Śledczy badają także sprawę drzwi serwisowych na parterze. Jacques Moretti twierdził, że w chwili wybuchu pożaru były one zamknięte od środka na zasuwę. Jak relacjonował, drzwi udało się wyważyć po kilku sekundach. Po ich otwarciu zobaczył nieprzytomne osoby leżące na podłodze. Śledztwo w sprawie pożaru oraz osobne postępowanie dotyczące podejrzenia przemocy domowej mają być prowadzone równolegle.

Wybrane dla Ciebie