Dziewięć zamordowanych kobiet. Policja sprawdza, czy sprawy są powiązane

W Ekurhuleni na wschód od Johannesburga rośnie strach po kolejnych odkryciach ciał zamordowanych kobiet. Jak podaje BBC, od lipca znaleziono tam dziewięć ciał. Władze są pod coraz większą presją.

 Dineo Evelyn Motapane jest jedną z ofiar z Ekurhuleni Dineo Evelyn Motapane jest jedną z ofiar z Ekurhuleni
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images | Neil McCartney | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • W tym tygodniu w Ekurhuleni znaleziono trzy ciała kobiet, a łącznie od lipca odkryto ich dziewięć w podobnych okolicznościach.
  • Policja nie przesądza, czy wszystkie sprawy są ze sobą powiązane. W związku z zabójstwami dokonano dotąd tylko jednego zatrzymania.
  • Komisja Praw Człowieka w RPA podaje, że między kwietniem a czerwcem zabito 569 kobiet, a wobec kolejnych 1052 doszło do usiłowania zabójstwa.

Dineo Motapane, 38-letnia matka dwojga dzieci, po raz ostatni była widziana żywa w niedzielę. Później jej pobite i częściowo spalone ciało znaleziono w Ekurhuleni. Dwa dni po tym, jak bliscy zidentyfikowali zwłoki, ciotka kobiety, Nokwanda Matshikiza, mówiła BBC, że rodzinę czeka jeszcze niezwykle trudna rozmowa z córką Dineo o śmierci jej matki.

Jej śmierć jest częścią serii podobnych przypadków, które od miesięcy budzą niepokój w regionie. Jak podaje BBC, od lipca w Ekurhuleni znaleziono ciała dziewięciu zamordowanych kobiet. Tylko w tym tygodniu odkryto trzy z nich. W związku z zabójstwami dokonano dotąd jednego zatrzymania – dwa dni po znalezieniu pierwszego ciała 15 lipca.


WIDEO
Sąsiedzi usłyszeli ciche wołanie. 80-latka wpadła do studni

W sprawach Dineo Motapane, Itumeleng Kekany i sześciu pozostałych ofiar nikt nie został zatrzymany. Policja podkreśla jednocześnie, że nie ma pewności, czy wszystkie zabójstwa są ze sobą powiązane ani czy śledczy mają do czynienia z seryjnym zabójcą.

Statystyki przemocy wobec kobiet w Republice Południowej Afryki

Skalę problemu pokazują dane publikowane w RPA. Policyjne statystyki cytowane przez BBC wskazują, że między kwietniem a czerwcem zamordowano 5427 osób, choć oficjalne zestawienia nie rozróżniają płci ofiar. Z kolei południowoafrykańska Komisja Praw Człowieka podała, że w tym samym okresie zabito 569 kobiet – średnio sześć dziennie – a wobec kolejnych 1052 doszło do usiłowania zabójstwa.

Władze mierzą się z rosnącą presją, by podjąć bardziej zdecydowane działania. Niespełna rok temu ministrowie uznali skalę problemu i ogłosili przemoc ze względu na płeć narodową katastrofą. W listopadzie minister rozwoju społecznego Nokuzola Sisisi Tolashe przekonywała, że takie rozwiązanie ma pomóc rządowi skuteczniej walczyć z kryzysem. Decyzję poprzedziły tygodnie protestów, których kulminacją był marsz "Women's Shut Down" w czasie, gdy RPA gościła szczyt G20.

Amnesty International: uznać femicyd za osobne przestępstwo

Amnesty International wskazuje, że ważnym pierwszym krokiem powinno być uznanie kobietobójstwa (femicydu) za odrębne przestępstwo.

Każdy dzień, w którym femicyd nie jest uznawany za przestępstwo, oznacza brak właściwej reakcji na celowe zabijanie kobiet. Czas nazwać to po imieniu: femicyd – napisała w oświadczeniu Shenilla Mohamed, dyrektorka Amnesty International w RPA

Głos zabierają też mieszkańcy i aktywiści z Ekurhuleni. – Jesteśmy w żałobie, boimy się. Jeśli policja nie potrafi nas chronić, rząd powinien wkroczyć i coś zrobić – mówiła Lumka Maqhubela z Girl2Woman Foundation, która organizowała protesty w Kempton Park.

Prezydent Cyril Ramaphosa zapowiedział natomiast, że w śledztwie dotyczącym zbrodni w Ekurhuleni władze "nie pozostawią żadnego kamienia nieodwróconego".

Jako naród musimy stanąć w obronie praw, bezpieczeństwa i godności kobiet oraz dziewcząt – podkreślił.
Wybrane dla Ciebie