Gwałciła 13-letniego ucznia. Nauczycielka z USA zaśmiała się w sądzie
Colleen Jo Matarico, była nauczycielka z Los Angeles, która swojego 13-letniego ucznia nazywała "metamfetaminą", spędzi najbliższe 10 lat za kratkami. Jej zachowanie w momencie ogłaszania wyroku wywołało powszechne oburzenie - kobieta zaczęła się śmiać.
W poniedziałek 44-letnia Colleen Jo Matarico pojawiła się w sądzie w niebieskim kombinezonie i kajdankach. Była nauczycielka z John Burroughs Middle School, która przez 25 lat pracowała w zawodzie, dziś w niczym nie przypomina osoby, którą znali jej koledzy z pracy. Jej posiwiałe włosy i zmęczona twarz kontrastowały z wizerunkiem, który prezentowała jeszcze kilka lat temu w szkolnych murach - informuje "New York Post".
Matarico przyznała się do dwóch zarzutów dotyczących zgwałcenia 13-latka. Pozostałe sześć zarzutów zostało wycofanych w ramach zawartej ugody. Prokuratura ujawniła wstrząsające szczegóły tej relacji. Nauczycielka zaczęła znęcać się nad chłopcem, którego nazywała "Jeremiah", gdy ten skończył 13 lat.
Z aktu oskarżenia wynika, że do większości aktów seksualnych dochodziło między sierpniem a listopadem 2025 roku - podaje "New York Post". Matarico miała podawać dziecku marihuanę i deklarować, że zamierza porzucić swojego męża, aby związać się z uczniem. W swojej chorej fascynacji nazywała 13-latka swoją "metamfetaminą", co miało sugerować jej uzależnienie od chłopca.
"Odrażająca" reakcja
Gdy sędzia ogłosił wyrok 10 lat więzienia, Matarico zareagowała w sposób, który świadkowie opisali jako "odrażający". Zamiast skruchy, na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
Sąd nałożył na nią również całkowity zakaz kontaktowania się z ofiarą w jakiejkolwiek formie - bezpośredniej, elektronicznej czy za pośrednictwem osób trzecich. Na pytanie sędziego, czy rozumie warunki wyroku, odpowiedziała jedynie krótkim: "tak".
Mimo szokującego zachowania w sądzie, jej obrońca Leonard Levine w rozmowie z mediami stwierdził, że sprawa jest "bardzo niefortunna", a jego klientka radzi sobie "tak dobrze, jak to możliwe". Adwokat zapewnił, że Matarico okazuje skruchę i zdaje sobie sprawę z wyrządzonego zła, wyrażając pewność, że nie będzie ona próbowała kontaktować się z ofiarą.
Nauczycielka spędziła już w areszcie hrabstwa Los Angeles 616 dni, które zostaną zaliczone na poczet zasądzonej kary 10 lat pozbawienia wolności.