12-latka zgwałcona? Oprawcą miał być policjant. Śledztwo w Bangladeszu
W Bangladeszu wycofano ze służby funkcjonariusza policji po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiły się poważne oskarżenia dotyczące domniemanego wykorzystania seksualnego 12-letniej dziewczynki. Jak podaje bdnews24.com, sprawa dotyczy wyspy Hatia w dystrykcie Noakhali i obecnie ma zostać ponownie zbadana przez służby.
Jak podaje bdnews24.com, dziewczynka oraz jej matka wystąpiły w sobotni wieczór, 13 czerwca, podczas transmisji na Facebooku i opowiedziały o zdarzeniu, do którego miało dojść kilka miesięcy wcześniej. Według relacji przedstawionej przez dziecko, jej matka pracowała jako kucharka w Centrum Śledczym Policji w Jahazmarze, a dziewczynka przebywała tam razem z nią.
W trakcie transmisji padł zarzut, że funkcjonariusz miał wezwać dziecko do swojego domu pod pretekstem przeprowadzenia przeszukania podczas nieobecności matki, a następnie dopuścić się gwałtu. W związku z charakterem sprawy i wiekiem osoby zgłaszającej zarzuty nie ujawniono jej tożsamości.
Rodzina twierdzi, że obawiała się zgłoszenia sprawy
Jak podaje bdnews24.com, matka dziewczynki twierdziła, że po zdarzeniu rodzina miała zostać zastraszona. Według przedstawionej relacji zarówno ona, jak i syn mieli usłyszeć groźby dotyczące możliwych konsekwencji prawnych, jeśli opowiedzą o sprawie.
Kobieta przekonywała również, że córka początkowo nie mówiła nikomu o zdarzeniu z obawy przed skutkami. Według relacji matki, po późniejszym poinformowaniu dwóch mieszkańców o całej sytuacji, miała zostać poproszona o podpisanie pustej kartki papieru z zapewnieniem, że odpowiednie działania zostaną podjęte w ciągu dwóch miesięcy.
Policja: wcześniejsze ustalenia nie potwierdziły zarzutów
Jak podaje bdnews24.com, matka dziecka twierdziła także, że wcześniej zgłaszała sprawę lokalnym funkcjonariuszom, jednak – według jej relacji – nie doprowadziło to do podjęcia działań.
Z kolei szef komisariatu policji w Hatia, Mohammad Kabir Hossain, przekazał, że około trzy miesiące wcześniej zastępca komendanta prowadził postępowanie wyjaśniające na podstawie ustnego zgłoszenia i nie stwierdził podstaw potwierdzających przedstawione zarzuty. Jak dodał, od tamtego czasu dziewczynka i jej matka nie przebywają już w okolicy.
Funkcjonariusz został odsunięty. Zapowiedziano dalsze działania
Po publikacji nagrania w mediach społecznościowych funkcjonariusz Khorshed Alam został wycofany ze stanowiska i skierowany do dyspozycji dystryktowej jednostki policji. Szef lokalnego komisariatu zapowiedział, że sprawa zostanie ponownie zbadana i dopiero po przeprowadzeniu dalszych czynności będą podejmowane kolejne decyzje. Na obecnym etapie nie poinformowano o postawieniu zarzutów ani o oficjalnych wynikach nowego postępowania.