Do wstrząsającego zdarzenia doszło w marcu 2024 roku w Suffolk County w stanie Nowy Jork, jednak dopiero teraz zapadł wyrok w tej głośnej sprawie. Jak wynika z akt procesowych, relacja pary od dłuższego czasu była napięta. Waddell wielokrotnie groziła swojemu partnerowi użyciem dynamitu, jednak mężczyzna nie brał tych gróźb na poważnie - informuje "Mirror".
Ofiara spała w swojej sypialni, gdy Waddell wrzuciła tam ładunek domowej roboty. Mężczyznę obudził charakterystyczny dźwięk palącego się lontu. W panice próbował ugasić płomień, a gdy to się nie udało, chwycił ładunek, chcąc wyrzucić go przez okno.
W tym momencie nastąpiła eksplozja. Wybuch dosłownie rozerwał dłoń mężczyzny. Zakrwawiony wybiegł na podjazd, wołając o pomoc, podczas gdy Waddell uciekła z miejsca zdarzenia.
Poszkodowany trafił do szpitala, gdzie lekarze podjęli decyzję o amputacji tego, co pozostało z jego dłoni. Keyonna Waddell została zatrzymana przez policję następnego dnia.
"Potworny czyn"
W ubiegły piątek ława przysięgłych uznała kobietę za winną napaści oraz nielegalnego posiadania broni. Prokurator okręgowy hrabstwa Suffolk, Raymond Tierney, skomentował sprawę w mocnych słowach:
Przemoc domowa może eskalować do morderczych poziomów, a ta sprawa jest przypomnieniem tej rzeczywistości. Dzięki znakomitej pracy prokuratorów i policji niebezpieczna osoba została pociągnięta do odpowiedzialności za ten potworny czyn - przekazał Tierney, cytowany przez "Mirror".
Waddell przebywa obecnie w areszcie, gdzie oczekuje na ostateczny wymiar kary. Kobiecie grozi do 25 lat pozbawienia wolności w stanowym więzieniu.