Kobieta zaatakowana nożem przez męża. Rodzina prosi o pomoc
Pani Agnieszka walczy o życie po brutalnym ataku, do którego doszło 15 kwietnia na toruńskim Rubinkowie. 54-latek rzucił się na żonę z nożem, zadając jej sześć głębokich ran. Poszkodowana kobieta nadal przebywa w szpitalu, a jej bliscy proszą o wsparcie. Założono internetową zbiórkę pieniędzy.
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 15 kwietnia przy ul. Łyskowskiego w Toruniu. 54-letni Sławomir P. po opuszczeniu szpitala psychiatrycznego (według "Super Expressu" miał wypisać się na własne żądanie) poszedł do zakładu krawieckiego swojej żony. Tam kilkukrotnie ugodził 46-latkę nożem. Kobieta doznała bardzo poważnych obrażeń i trafiła do szpitala. Nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jej stan jest ciężki.
Rodzina prosi o pomoc
Rodzina pani Agnieszki uruchomiła zbiórkę pieniędzy na leczenie, ale i utrzymanie lokalu, w którym pracowała 46-latka.
Agnieszka walczyła o życie i przetrwała, ale obrażenia, których doznała, są ogromne. Ma 6 głębokich ran kłutych, przecięte ścięgna w lewej ręce, straciła jedną nerkę, cierpi na odmę płucną po obu stronach, a jej śledziona i jelita zostały poważnie uszkodzone. To walka o każdy dzień i każdy oddech - poinformowano w opisie zbiórki.
Bliscy opisują panią Agnieszkę jako kobietę "o złotym sercu", życzliwą i pełną empatii. 46-latka jako wolontariuszka wspierała hospicja dziecięce, działała również na rzecz schroniska dla zwierząt, szyjąc legowiska i ubrania dla bezdomnych psów i kotów.
Teraz to pani Agnieszka potrzebuje pomocy. - Przed nią długie miesiące kosztownej rehabilitacji, stałe leczenie, leki, opieka psychologiczna, a także konieczna opieka prawna. Dodatkowo musimy pokryć wszystkie bieżące wydatki i opłaty, związane z lokalem oraz ratami leasingu, a także kredyt, aby miała do czego wrócić, gdy odzyska siły - opisuje rodzina kobiety, prosząc o wsparcie.
Zbiórka została zweryfikowana. Można ją znaleźć TUTAJ.
Zarzut usiłowania zabójstwa
Po brutalnym ataku kobieta zdołała uciec i wezwać pomoc. Sławomir P. zabarykadował się w zakładzie krawieckim, gdzie - według nieoficjalnych informacji - próbował odebrać sobie życie. Mężczyzna również trafił do szpitala.
17 kwietnia śledczy przedstawili Sławomirowi P. oficjalny zarzut usiłowania morderstwa.
Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Dla dobra postępowania nie będziemy udzielać informacji o ich treści. Prokurator wystąpi do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do naszego wniosku i zastosował areszt do dnia 16 lipca - przekazał "SE" prokurator Rafał Ruta, naczelnik I wydziału śledczego Prokuratury Okręgowej w Toruniu.