Mężczyzna zagryziony przez psy? Nieoficjalne: prokuratorzy mają wątpliwości

W Poddębicach (woj. łódzkie) miało dojść do pogryzienia starszego mężczyzny przez psy. Ciało 76-latka z ranami kąsanymi zostało znalezione przed jednym z domów w piątek 17 października. Śledczy badają okoliczności sprawy. - Dopiero zaplanowana na koniec tygodnia sekcja zwłok umożliwi odpowiedź na pytanie o przyczynę zgonu pokrzywdzonego - tłumaczy o2.pl prok. Jolanta Szkilnik z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.

Prokuratura wyjaśnia okoliczności rzekomego pogryzieniaProkuratura wyjaśnia okoliczności rzekomego pogryzienia
Źródło zdjęć: © Google Maps, Pixabay
Marcin Lewicki

Z doniesień "Dziennika Łódzkiego" wynikało, że 17 października przed jednym z domów w miejscowości Poddębice znaleziono ciało starszego mężczyzny. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że ofiara zmarła w wyniku pogryzienia przez cztery psy. Mężczyzna miał na ciele liczne rany kłute.

Mężczyzna miał rany kąsane pośladka, uda, głowy i szyi. Stracił również ubrania. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że przyczyniły się do tego psy, jednak badamy to - mówił w rozmowie z o2.pl Marek Wojtysiak, prokurator rejonowy w Poddębicach.

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 20.10

Śledczy badają przebieg dramatu. W nieoficjalnych rozmowach nie wykluczają, że pojawia się "wiele wątpliwości". Wskazują, że na razie "ferowanie wyroków medialnych nie służy sprawie".

W rozmowie z o2.pl prokuratura ujawnia, że sekcja zwłok mężczyzny odbędzie się pod koniec tygodnia. Dopiero ona wyjaśni, jak naprawdę zginęła ofiara. Wiadomo, że zmarły mężczyzna miał 76-lat i był mieszkańcem powiatu poddębickiego.

Zaplanowana na koniec tygodnia sekcja zwłok odpowie na pytanie o przyczynę zgonu pokrzywdzonego. Dopiero wtedy możliwe będzie udzielenie odpowiedzi, czy zwierzęta miały jakikolwiek związek ze śmiercią 76-letniego mieszkańca powiatu poddębickiego - mówi o2.pl prok. Jolanta Szkilnik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.

Prok. Szkilnik potwierdza, że psy zostały zabezpieczone i poddane obserwacji weterynaryjnej. Nadal nie wiadomo jednak, co się z nimi stanie. Z nieoficjalnych doniesień "Dziennika Łódzkiego" wynika, że psy to mieszańce typu owczarka niemieckiego.

Prok. Wojtysiak przekazał o2.pl, że ciało ofiary zostało znalezione ok. 100 metrów od miejsca, w którym miały przebywać zwierzęta.

Prokuratura Rejonowa w Poddębicach prowadzi śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci człowieka. Jeżeli potwierdzi się, że mężczyzna został zagryziony przez psy, właścicielce zwierząt grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Szok w USA. Federalny sięga po broń i strzela. 37-latek nie żyje
Szok w USA. Federalny sięga po broń i strzela. 37-latek nie żyje
Ciało 20-latka w domu. Policja nabiera wody w usta. "Delikatna sprawa"
Ciało 20-latka w domu. Policja nabiera wody w usta. "Delikatna sprawa"
"Myślałam, że mnie widzi". Boli od patrzenia. Dramat na pasach
"Myślałam, że mnie widzi". Boli od patrzenia. Dramat na pasach
Dzieci wybiegły na jezdnię. Dramatyczne informacje o 3-latku
Dzieci wybiegły na jezdnię. Dramatyczne informacje o 3-latku
"Kolega umarł". Zadzwonił na 112. Szokujące słowa Pawła I.
"Kolega umarł". Zadzwonił na 112. Szokujące słowa Pawła I.
Jako 14-latek zamordował macochę. Łukasz W. nie żyje
Jako 14-latek zamordował macochę. Łukasz W. nie żyje
Zabójstwo Izabeli Zabłockiej. Polka oskarżona. Wstrząsające szczegóły
Zabójstwo Izabeli Zabłockiej. Polka oskarżona. Wstrząsające szczegóły
Adam zginął pod dyskoteką. Ruch prokuratury
Adam zginął pod dyskoteką. Ruch prokuratury
Rosjanin groził, że rozprzestrzeni HIV. Akcja służb na Filipinach
Rosjanin groził, że rozprzestrzeni HIV. Akcja służb na Filipinach
Zabił Wiktorię po rzucie monetą. Sąd odroczył apelację
Zabił Wiktorię po rzucie monetą. Sąd odroczył apelację
Nie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkola
Nie żyje 6-letni Tomek. Poruszające słowa dyrektorki przedszkola
Skatowali 1,5-roczne dziecko. Sąsiedzi tłumaczą, że "nic nie widzieli"
Skatowali 1,5-roczne dziecko. Sąsiedzi tłumaczą, że "nic nie widzieli"