Oliwia nie żyje. Kierowca BMW jeszcze nie usłyszał zarzutów. Oto powód

18 listopada w Ustroniu doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego śmierć poniosła 18-letnia Oliwia. Dziewczyna podróżowała samochodem marki Mazda. Na jego tył najechał 21-letni kierowca BMW. Prokuratura ujawniła portalowi o2.pl, dlaczego mężczyzna nie usłyszał jeszcze zarzutów.

Oliwia zginęła tragicznie. Żałoba w JasienicyOliwia zginęła tragicznie. Żałoba w Jasienicy
Źródło zdjęć: © Facebook | Integracyjne Stowarzyszenie Wiślańska Jedynka
Mateusz DomańskiRafał Strzelec

Wiadomość o tragicznym wypadku Polskę obiegła 18 listopada. Właśnie tego dnia o godz. 14:30 na ulicy Katowickiej w Ustroniu samochód marki BMW, którym kierował 21-latek, najechał na tył mazdy, która skręcała w lewo.

W drugim pojeździe znajdowały się dwie 18-latki. Jedna z nich zmarła na miejscu. Po drugą przyleciało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które zabrało ją do szpitala. Na ten moment nie jest znany dokładny stan jej zdrowia. Pod koniec zeszłego tygodnia rokowania medyków były pomyślne.

BMW z premedytacją przejeżdża na czerwonym świetle

Zmarła 18-latka była młodą koszykarką. Liceum, do którego uczęszczała, podkreślało, że wykazywała się pracowitością. Dochodzenie ws. wypadku ze skutkiem śmiertelnym prowadzi Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Na razie kierowca samochodu marki BMW nie usłyszał zarzutów. Dlaczego?

Do chwili obecnej kierowca pojazdu, który najechał na samochód pokrzywdzonych, nie usłyszał zarzutów, albowiem zachodzi konieczność skompletowania materiału dowodowego oraz weryfikacji oświadczeń złożonych przez niego bezpośrednio po zdarzeniu - przekazał portalowi o2.pl Paweł Nikiel, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.

"Samo miejsce zdarzenia nie jest monitorowane"

Wiadomo, że 21-latek prowadzący BMW był trzeźwy. Od mężczyzny pobrana została krew do badań toksykologicznych.

W zakresie przebiegu wypadku oraz prędkości, z jaką poruszał się pojazd sprawcy, wypowie się biegły z zakresu wypadków komunikacyjnych, natomiast w oparciu o ślady kryminalistyczne, ustalono wersję najbardziej prawdopodobną. W toku postępowania zabezpieczono materiał dowodowy w postaci zapisów monitoringów, niemniej samo miejsce zdarzenia nie jest monitorowane - dodał rzecznik.

Jednocześnie wyjaśnił, że postępowanie pozostaje na początkowym etapie - konieczne jest zrealizowanie szeregu czynności procesowych, począwszy od przesłuchania świadków do uzyskania opinii biegłych różnych specjalności.

Mateusz Domański, Rafał Strzelec, dziennikarze o2.pl

Wybrane dla Ciebie
Brutalny atak we Wrocławiu. Sprawca pozostaje na wolności
Brutalny atak we Wrocławiu. Sprawca pozostaje na wolności
Miał zgwałcić 18-latkę. Horror w Gdańsku. 10 zarzutów dla Dawida
Miał zgwałcić 18-latkę. Horror w Gdańsku. 10 zarzutów dla Dawida
Tragedia na torach. Jedna osoba nie żyje
Tragedia na torach. Jedna osoba nie żyje
To on miał zamordować matkę. Zdjęcie opublikował w sieci
To on miał zamordować matkę. Zdjęcie opublikował w sieci
Śmiertelny atak rekina. 56-latka z USA nie przeżyła
Śmiertelny atak rekina. 56-latka z USA nie przeżyła
31-latek wyskoczył z czwartego piętra sądu. Dramat w Częstochowie
31-latek wyskoczył z czwartego piętra sądu. Dramat w Częstochowie
Noworodek miał 1,5 promila. Wstrząsające doniesienia ze szpitala
Noworodek miał 1,5 promila. Wstrząsające doniesienia ze szpitala
Cios w mafię VAT. 45 mln zł zabezpieczone
Cios w mafię VAT. 45 mln zł zabezpieczone
Próbowali zgwałcić trzonkiem. Horror 16-latka. Głos z prokuratury
Próbowali zgwałcić trzonkiem. Horror 16-latka. Głos z prokuratury
Staranował policjantów. Podczas pościgu padły strzały
Staranował policjantów. Podczas pościgu padły strzały
Dolewał paliwa. Zapaliła papierosa. Koszmar Polaków w Niemczech
Dolewał paliwa. Zapaliła papierosa. Koszmar Polaków w Niemczech
Nożownik z wypożyczalni quadów stanął przed sądem. Tak się tłumaczył
Nożownik z wypożyczalni quadów stanął przed sądem. Tak się tłumaczył