Była przypadkową ofiarą. Shanice została zastrzelona
Brytyjska policja potwierdziła tożsamość 30-letniej Shanice Brookes, która zginęła od strzałów przed barem w centrum Sheffield w Wielkiej Brytanii - podaje BBC. Kobieta była przypadkową ofiarą zdarzenia. W sprawie zatrzymano trzy osoby.
Shanice Brookes została zastrzelona przed barem w centrum Sheffield w Wielkiej Brytanii - podaje BBC. Do tego zdarzenia doszło wczesnym rankiem w poniedziałek. Miejscowa policja poinformowała, że 30-latka jest przypadkową ofiarą i nie była celem napastnika.
Brookes miała jedno dziecko. Według informacji przekazanych przez bliskich pracowała w organizacji charytatywnej w Sheffield i jednocześnie studiowała.
W oświadczeniu rodzina podkreśliła, że Shanice była dla wielu osób kimś wyjątkowym, a jej śmierć pozostawiła wśród bliskich i znajomych ogromną pustkę. "Była naprawdę jedyna w swoim rodzaju i będzie jej brakowało wszystkim, którzy mieli szczęście ją znać i kochać" - przekazała rodzina w komunikacie cytowanym przez BBC.
Bliscy opisali ją także jako osobę o wielkiej empatii i energii, którą łatwo było zapamiętać. Wspominali, że była kochającą córką i wnuczką, a także przyjaciółką oraz matką chrzestną. Najważniejszy był dla niej synek.
W związku ze zdarzeniem policjanci zatrzymali trzy osoby podejrzane o zabójstwo. Dwoje zatrzymanych - 30-letni mężczyzna i 32-letnia kobieta - wpadło w ręce funkcjonariuszy w pobliżu Stockport. Pozostają w areszcie, bo śledczy dostali dodatkowy czas na przesłuchania - informuje BBC.
Trzecia osoba, 30-letni mężczyzna zatrzymany w Sheffield, została już zwolniona. Policja przekazała, że nie traktuje go obecnie jako podejrzanego. Inspektor Andy Knowles określił, że Brookes była młodą kobietą "w najlepszym momencie życia" i spędzała wieczór w centrum miasta w trakcie długiego weekendu.