W czwartek, 9 lipca, ok. godz. 23.00, policja otrzymała zawiadomienie o podejrzeniu zabójstwa w mieszkaniu w londyńskiej dzielnicy Wandsworth - podaje BBC.
Policja metropolitalna poinformowała, że funkcjonariusze nie znaleźli nikogo w budynku. Jednak - po tym, co zobaczyli, uznali, że pod wskazanym adresem komuś stała się krzywda. Wszczęto więc dochodzenie.
W piątek dwaj mężczyźni (w wieku 27 i 32 lat) zgłosili się na komisariat policji w mieście Gillingham w hrabstwie Kent. Według BBC - obaj zostali aresztowani pod zarzutem morderstwa.
Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze dokonali makabrycznego odkrycia.
Polowanie na misia i zwłoki w walizce
Makabrycznego odkrycia dokonano na terenie rekreacyjnym Borstal Recreation Ground w Rochester, w pobliżu miejsca, w którym - jak podkreśla kentonline.co.uk - odbywało się dziecięce "polowanie na pluszowego misia" (podczas zabawy zbierane są pieniądze na rzecz lokalnego żłobka).
Świadkowie zauważyli walizkę porzuconą w parku. Jak się okazało, w środku znajdowały się ludzkie zwłoki.
Zobaczyłam bagaż przed policją. Byłam z siostrzenicą i siostrzeńcem, więc starałam się nie dopuścić, żeby go zobaczyli - relacjonowała rozmówczyni Kent Online. - Zobaczyłam walizkę pokrytą setkami much. Najpierw usłyszałam ich brzęczenie - dodała.
Choć formalna identyfikacja zwłok jeszcze się nie odbyła, policjanci sądzą, że znają tożsamość ofiary - skontaktowano się już z rodziną mężczyzny.
Według policji, ofiara znała swoich oprawców. W związku ze sprawą zatrzymano również trzeciego mężczyznę, podejrzanego o pomaganie sprawcy. Ostatecznie wyszedł na wolność po wpłaceniu kaucji.