Do zdarzenia miało dojść 8 czerwca 2026 roku. Podejrzany policjant udał się do jednego z hoteli w reakcji na zgłoszenie od świadków, którzy przypuszczali, że w budynku nielegalnie przyjmowani są klienci przez prostytutki.
Na miejscu funkcjonariusz zastał dwie kobiety. Jak zaznacza prokuratura, istnieje prawdopodobieństwo, że mogły one być ofiarami przymusowej prostytucji - donosi serwis ka-news.de.
Zamiast udzielić kobietom wsparcia i zająć się sprawą zgodnie z procedurami, policjant miał zagrozić im nałożeniem grzywny. Kiedy kobiety poinformowały go, że nie są w stanie zapłacić z powodu braku środków finansowych, mężczyzna miał zażądać w zamian usług seksualnych.
Jeszcze tego samego wieczoru sytuacja uległa eskalacji. Funkcjonariusz miał grozić kobietom aresztowaniem, jeśli te nie spełnią jego żądań. Zastraszone kobiety uległy presji i zgodziły się na seks, jednak wkrótce potem zdecydowały się opowiedzieć o wszystkim innemu policjantowi.
"Został odsunięty"
Reakcja przełożonych była stanowcza. W oficjalnym komunikacie prasowym wydanym poinformowano:
Po ujawnieniu zarzutów Prezydium Policji w Mannheim wszczęło postępowanie dyscyplinarne i zawiesiło funkcjonariusza. Został on odsunięty od pełnienia obowiązków służbowych
Obecnie śledczy szczegółowo badają okoliczności tej sprawy. Jeśli zarzuty o gwałt i nadużycie uprawnień służbowych się potwierdzą, byłego już stróża prawa mogą czekać surowe konsekwencje karne.