26-letnia Kauana Bilhar zginęła po upadku z luksusowego apartamentu w Dubaju. Jak podaje "O Globo", razem z brazylijską influencerką, w chwili zdarzenia w mieszkaniu przebywała jej partnerka, Barbara Abrantes.
Krótko po tragedii Abrantes miała wysłać do przyjaciółki wiadomość głosową z prośbą o pomoc. Sugerowała, że jej rodzice nie powinni dowiedzieć się o tym, co się stało.
Policja w Dubaju analizuje zarówno tę wiadomość, jak i zeznania Abrantes oraz innych świadków. Śledczy nie wykluczają, iż w sprawie mogło dojść do przestępstwa - dodaje "O Globo".
Wśród możliwych przyczyn śmierci wymieniono m.in. nieszczęśliwy wypadek, samobójstwo, a także zabójstwo.
Abrantes miała poinformować rodzinę Bilhar o jej śmierci. W czasie zeznań stwierdziła, że między nią a jej partnerką nie było żadnych problemów i kłótni. Kilka tygodni przed śmiercią Bilhar miała otrzymać od partnerki kota. Influencerka publikowała w internecie zdjęcie z bukietem róż i zwierzęciem. Dodawała, że marzyła właśnie o brytyjskim krótkowłosym.
- Nie ma słów, które mogłyby wyrazić ogrom tęsknoty, jaką po sobie zostawiłeś - napisała Darla Bilhar, matka zmarłej influencerki cytowana przez "O Globo".
Kauana Bilhar była brazylijską twórczynią internetową, którą na Instagramie obserwowało ponad 20 tys. osób. Publikowała treści o luksusowych podróżach, markowych produktach i codziennym życiu w Dubaju - dodaje serwis.