Brutalnie zabił żonę. Taką historię wymyślił. Zbrodnia na Wyspach

Jak podaje "The Mirror", 56-letni Michael Thompson został uznany za winnego zgwałcenia i zamordowania swojej żony. Mężczyzna był z nią w separacji. Po zbrodni próbował upozorować jej śmierć na samobójstwo. Sąd uznał również, że zacierał ślady przestępstwa.

Mąż zabił i zgwałcił KimberleyMąż zabił i zgwałcił Kimberley
Źródło zdjęć: © Policja | northants.police.uk
Rafał Strzelec

Do tragedii doszło w sierpniu 2025 roku w domu małżonków w Northampton w Wielkiej Brytanii. Michael Thompson i 43-letnia Kimberley Thompson od dwóch lat byli w separacji, jednak nadal mieszkali pod jednym dachem, zajmując oddzielne sypialnie. Ich rozwód zbliżał się do końca, a kobieta planowała rozpocząć nowe życie.

Proces przed Sądem Koronnym w Nottingham trwał sześć tygodni. Jak podaje "The Mirror", ława przysięgłych uznała 56-latka za winnego zgwałcenia i zabójstwa Kimberley oraz dwóch przypadków utrudniania wymiaru sprawiedliwości poprzez zacieranie śladów gwałtu i morderstwa. Na razie nie ogłoszono, jaka będzie dokładnie kara dla sprawcy.

Jak ustalili śledczy, w nocy z 8 na 9 sierpnia ubiegłego roku Thompson wszedł do sypialni żony, gdzie ją zgwałcił i udusił. Następnie upozorował miejsce zdarzenia tak, aby wyglądało, jakby kobieta odebrała sobie życie. Opublikował również wiadomości na jej kontach w mediach społecznościowych, a dopiero później wezwał pogotowie ratunkowe.

Początkowo mężczyzna przekonywał ratowników i policjantów, że jego żona popełniła samobójstwo. Rodzina i przyjaciele Kimberley od początku nie wierzyli jednak w tę wersję wydarzeń. Podkreślali, że kobieta snuła plany na przyszłość i cieszyła się na zakończenie rozwodu. Zwracali też uwagę, że mąż Kimberley stosował wobec niej przemoc.

Według ustaleń policji mężczyzna stosował wobec niej manipulację, kontrolę i przemoc. W 2013 r. kobieta zgłosiła się po pomoc do organizacji wspierającej ofiary przemocy domowej, jednak wycofała swoje zgłoszenie z obawy przed konsekwencjami.

- Stało się jasne, że Kim przez znaczną część swojego związku była ofiarą przemocy domowej. Manipulacja, przymus psychiczny i przemoc fizyczna były codziennością - powiedziała prowadząca śledztwo inspektor Torie Harrison.

Dodała również, że sprawca "nie tylko brutalnie zgwałcił i zamordował Kim, ale także poświęcił czas na upozorowanie jej śmierci, aby wszyscy uwierzyli, że popełniła samobójstwo". Policjantka zaapelowała do osób doświadczających przemocy domowej, by nie bały się szukać pomocy. Podkreśliła, że zarówno policja, jak i organizacje pomocowe oferują wsparcie osobom znajdującym się w podobnej sytuacji.

Wybrane dla Ciebie