Szukali go od 20 czerwca. Koszmarna śmierć influencera z Meksyku

Aktywista ekologiczny i dziennikarz Manuel Serna, znany w sieci jako Alex Serna, został znaleziony martwy w meksykańskim mieście Zihuatanejo, po prawie dwóch tygodniach od zaginięcia - informuje "El Pais". Zwłoki 39-latka odnaleziono w beczce porzuconej na poboczu drogi. Przed zaginięciem dziennikarz przyznał, że otrzymuje groźby.

39-latek został zamordowany. Jego zwłoki upchnięto w beczce39-latek został zamordowany. Jego zwłoki upchnięto w beczce
Źródło zdjęć: © Alex Serna, Facebook
Aneta Polak

Komisja Praw Człowieka stanu Guerrero potwierdziła, że odnaleziono ciało 39-letniego Manuela Serny - dziennikarza, influencera i aktywisty ekologicznego. Jak informuje "El Pais", Meksykanin już w marcu otrzymywał groźby po publikacji materiałów dotyczących nielegalnej budowy i zanieczyszczenia wybrzeża w stanie Guerrero.

Serna zamieścił swój ostatni wpis 20 czerwca. Oskarżył pewną zagraniczną firmę zajmującą się owocami mango o eksploatację zasobów wodnych bez stosownych pozwoleń. Po tym wpisie, jak podkreśla "El Pais", nastąpiła cisza.

Rodzina zgłosiła zaginięcie Serny. Poszukiwania mają makabryczny finał.

Zwłoki upchnięte w beczce

Według "The Mirror" zwłoki 39-latka znaleziono w beczce porzuconej na poboczu drogi w Petatlán. Odkrycia dokonano 22 czerwca, ale dopiero teraz potwierdzono, że szczątki należą do poszukiwanego dziennikarza. Z doniesień lokalnych mediów wynika, że mężczyzna przed śmiercią był torturowany.

Komisja Praw Człowieka stanu Guerrero w specjalnym oświadczeniu "wzywa właściwe władze do przeprowadzenia dokładnego dochodzenia w celu wyjaśnienia faktów" dotyczących tej zbrodni.

Prokuratura Generalna stanu Guerrero nie ujawniła jeszcze żadnych informacji dotyczących tej sprawy.

Według Meksykańskiego Centrum Prawa Ochrony Środowiska tylko w ubiegłym roku w Meksyku zamordowano kilkunastu aktywistów, działających na rzecz ochrony środowiska - podkreśla "El Pais".

Organizacja tylko w 2025 r. udokumentowała ponad 314 ataków. (...) W połowie przypadków sprawcy są nieznani, ale w 37 proc. przypadków ataki są wspierane przez rządy wszystkich szczebli, a w 6 proc. przez firmy prywatne - wskazuje "El Pais".
Wybrane dla Ciebie