Do tych dramatycznych wydarzeń dochodziło podczas codziennych kursów na terenie Francji, w czasie których dzieci były powierzone opiece kierowcy. Ofiarami mężczyzny padły małoletnie i bezbronne osoby z niepełnosprawnościami.
Sąd, uzasadniając wymiar kary, położył szczególny nacisk na wyjątkowo drastyczny charakter czynów, rażące nadużycie zaufania oraz bezbronność poszkodowanych dzieci - informuje entrevue.fr.
Przewód sądowy stał się dla rodzin ofiar niezwykle trudnym doświadczeniem. Bliscy pokrzywdzonych dzieci nie kryli gniewu i żalu z powodu faktu, że do przestępstw dochodziło w ramach systemu, który z założenia miał gwarantować najmłodszym pełne bezpieczeństwo. Oskarżony wykorzystał swoją pozycję zawodową oraz autorytet, jakim obdarzały go dzieci, by przez długi czas dopuszczać się kolejnych nadużyć.
Oto wyrok dla kierowcy
Wyrok 12 lat pozbawienia wolności to kara za lata cierpień, które sprawca zadawał swoim ofiarom w poczuciu całkowitej bezkarności. Poza wymiarem stricte karnym, sprawa ta wywołała w przestrzeni publicznej dyskusję na temat procedur weryfikacji i nadzoru nad pracownikami sektora transportu szkolnego we Francji.
Organizacje zajmujące się ochroną praw dziecka oraz wsparciem osób z niepełnosprawnościami od dawna apelują o wprowadzenie znacznie surowszych i bardziej rygorystycznych kontroli personelu, któremu codziennie powierza się bezpieczeństwo i życie najmłodszych.