Najważniejsze informacje
- Katastrofa wydarzyła się w poniedziałek wieczorem, po godz. 18.00 czasu lokalnego, w pobliżu lądowiska na Sifnos w Grecji.
- Policja podała, że zginęli pasażerowie Alexander Cromie i Marie Ebert oraz pilot Giorgos Raikos.
- Grecka organizacja EODASAAM rozpoczęła badanie wypadku; brytyjskie MSZ deklaruje wsparcie konsularne.
Prywatny śmigłowiec przewożący brytyjską parę nowożeńców leciał z okolic Aten na Sifnos, gdzie małżonkowie mieli spędzić podróż poślubną. Do tragedii doszło w pobliżu lądowiska na wyspie, krótko przed planowanym lądowaniem. W katastrofie zginęli oboje pasażerowie oraz pilot.
Maszyna rozbiła się w rejonie Tholos, niedaleko heliportu, około godz. 18.15 czasu lokalnego. Po uderzeniu w ziemię doszło do pożaru, a służby ratunkowe rozpoczęły akcję na miejscu. Przyczyna katastrofy nie jest jeszcze oficjalnie znana. Śledczy badają m.in. stan techniczny śmigłowca oraz okoliczności jego ostatnich chwil w powietrzu.
Szczególną uwagę śledczy zwracają na nagranie monitoringu, które ma przedstawiać ostatnie sekundy lotu. Widać na nim, jak śmigłowiec zaczyna obracać się w powietrzu i gwałtownie traci wysokość.
WIDEO41-latek z Płońska sforsował kwiatomat. Miał konkretny cel
Świadkowie mieli wcześniej słyszeć nietypowe odgłosy dobiegające z maszyny. Pojawiły się więc przypuszczenia dotyczące możliwej awarii technicznej, jednak na tym etapie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że to właśnie ona doprowadziła do katastrofy.
To wstrząsające wydarzenie. Jesteśmy zszokowani i wspólnie z odpowiednimi służbami staramy się opanować skutki tego incydentu, do którego doszło w pobliżu lądowiska dla helikopterów - powiedziała burmistrz wyspy, Maria Nadali.
Relacje świadków i działania służb
Skala zniszczeń była ogromna. Manolis Fountoulakis, zastępca burmistrza Sifnos, powiedział greckiemu serwisowi NewsIT, że po katastrofie z maszyny niemal nic nie zostało
Śledztwo EODASAAM i reakcja brytyjskiego MSZ
Grecka straż pożarna przekazała, że po katastrofie uruchomiono alarm słyszalny na całej wyspie Sifnos, należącej do archipelagu Cyklad. Burmistrz Sifnos Maria Nadali mówiła lokalnym mediom, że mieszkańcy i władze są wstrząśnięci tragedią. – To wstrząsające wydarzenie. Jesteśmy wstrząśnięci i próbujemy, razem z właściwymi służbami, zarządzić skutkami tego incydentu przy lądowisku – powiedziała.
Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało, że pozostaje w kontakcie z lokalnymi władzami i zbiera informacje dotyczące tragedii. Resort zadeklarował również gotowość do udzielenia pomocy konsularnej obywatelom Wielkiej Brytanii.
Przyczyny katastrofy ma wyjaśnić prowadzone śledztwo. Jak podało greckie ministerstwo transportu, badanie okoliczności wypadku rozpoczęła Narodowa Organizacja ds. Badania Wypadków Lotniczych i Kolejowych oraz Bezpieczeństwa Transportu (EODASAAM)