Podczas czwartkowego procesu, ławnicy usłyszeli treść wiadomości tekstowych wysłanych między Lindsay Clancy a jej ówczesnym mężem Patrickiem Clancy. Pochodzą one z 24 stycznia 2023 r., czyli dnia zabójstwa trójki dzieci.
Wymiana dotyczyła m.in. zamówienia jedzenia na wynos z restauracji ThreeV i miała miejsce nieco ponad godzinę przed tym, jak kobieta miała udusić ich dzieci: Corę (pięć lat), Dawsona (trzy lata) i Callana (osiem miesięcy) w domu w Duxbury w stanie Massachusetts - podaje "New York Post".
Z ujawnionych wiadomości wynika, że przed godz. 17 Lindsay Clancy zapytała męża, czy chce zamówić jedzenie z lokalnej restauracji. W rozmowie napisała, że nie gotowała nic, a miała długi dzień.
Dalsza korespondencja dotyczyła wyboru dań oraz tego, czy najmłodszy syn Callan już się obudził. Kilkanaście minut później kobieta przesłała swoje zamówienie, a Patrick Clancy odpisał, co wybiera dla siebie. - Śródziemnomorska poke bowl - o taki posiłek poprosiła Lindsay.
Patrick Clancy odebrał lekarstwo dla córki z apteki, a następnie pojechał odebrać jedzenie. Do domu wrócił tuż po godz. 18 i miał zastać dramatyczną sytuację: Corę i Dawsona bez oznak życia oraz Callana, który miał jeszcze żyć.
Zanim jednak zobaczył dzieci, zauważył Lindsay Clancy leżącą na plecach na podwórku. Z zeznań przytoczonych w trakcie procesu wynika, że kobieta próbowała odebrać sobie życie: miała wyskoczyć przez okno sypialni na drugim piętrze, wcześniej ranić się w nadgarstki i szyję, a w wyniku upadku częściowo się sparaliżować - podaje "New York Post".
W sądzie odczytano też inną korespondencję pochodzącą z dnia zabójstwa. Kobieta informowała męża o porannej wizycie Cory u lekarza. Przekazała mu, że wyniki moczu wyglądają dobrze i nic nie wskazuje na problem z nerkami dziecka.
Jesteś dobrą mamą - napisał po chwili w odpowiedzi Patrick swojej żonie Lindsay.
Obrońca Lindsay Clancy, Kevin Reddington, przekonywał ławę przysięgłych, że kobieta powinna zostać uznana za niewinną z powodu niepoczytalności. W dniu zabójstwa dzieci miała cierpieć na ciężką psychozę poporodową i słyszeć głosy, które nakazywały jej popełnienie czynów.
Według oskarżycieli zabójstwa były zaplanowane, a motyw miał wiązać się z chęcią uwolnienia się od obowiązków związanych z opieką nad dziećmi.
W sądzie przytoczono również informacje o niepokojących wyszukiwaniach internetowych, które Lindsay Clancy miała wykonywać w dniach i tygodniach poprzedzających śmierć dzieci. Wśród nich znalazły się m.in. hasła dotyczące leczenia socjopatii, sposobu podcięcia gardła prowadzącego do śmierci, lokalizacji tętnicy szyjnej oraz wyłączania poduszek powietrznych w Kia Sorento.