Osiem gwałtów w 20 dni? Niepokojące wieści z greckiej wyspy

Aż osiem turystek w ciągu 20 dni miało skorzystać z pomocy medycznej z powodu przemocy seksualnej na wyspie Zakynthos - podaje "The Sun". Wśród nich są dwie Brytyjki, które miały paść ofiarą tego samego gwałciciela.

Zakynthos - zdjęcie poglądoweZakynthos - zdjęcie poglądowe
Źródło zdjęć: © Getty Images | Manuel Romano/NurPhoto
Rafał Strzelec

Doniesienia o kolejnych przypadkach gwałtu wywołały niepokój na Zakynthosie, szczególnie w popularnym wśród młodych turystów rejonie Laganas, znanym z intensywnego życia nocnego.

Według Michalisa Giannakosa, przewodniczącego związku zawodowego pracowników publicznej służby zdrowia POEDIN, w ciągu 20 dni osiem turystek zgłosiło się do placówek medycznych, twierdząc, że padły ofiarą gwałtu. Kobiety miały zostać poddane badaniom, w tym sądowo-lekarskim. - To odrażające i upokarzające, co dzieje się z kobietami - powiedział Giannakos cytowany przez "The Sun". Jak dodał, sprawcy mogą wykorzystywać stan nietrzeźwości kobiet.

Jedna z ostatnich spraw dotyczyła włoskiej turystki, która potrzebowała specjalistycznej pomocy medycznej z powodu obrażeń, które – według jej relacji – miały powstać w wyniku gwałtu. Jednocześnie grecka policja przedstawia nieco inny obraz skali zgłoszeń. W komunikacie poinformowała, że od maja do 6 sierpnia otrzymała trzy zgłoszenia dotyczące takich zdarzeń. W ramach prowadzonych czynności zatrzymano dwie osoby.

Szczególne zainteresowanie wzbudziła sprawa dwóch 18-letnich Brytyjek. Kobiety miały powiedzieć policji, że zostały zgwałcone przez tego samego mężczyznę. Obie trafiły do szpitala, gdzie przeprowadzono badania, a służby rozpoczęły dochodzenie.

Według lokalnych mediów matka jednej z kobiet po otrzymaniu informacji o zdarzeniu przyleciała z Wielkiej Brytanii do Grecji. Miała odnaleźć podejrzanego w jego miejscu pracy i zaatakować go. Na miejsce wezwano policję. Zarówno kobieta, jak i podejrzany zostali przewiezieni na komisariat. Mężczyznę zatrzymano pod zarzutem gwałtu.

Nie wszystkie zgłoszenia kończą się jednak postępowaniem. Według lokalnych mediów część kobiet nie zdecydowała się wskazać podejrzanych ani formalnie złożyć zawiadomienia.

Według "The Sun" problem nie ogranicza się jedynie do wyspy Zakynthos. Z danych Eurostatu wynika, że liczba przestępstw związanych z przemocą seksualną rejestrowanych przez grecką policję wzrosła z 511 w 2010 r. do 1250 w 2024 r. To wzrost o około 145 proc.

Wybrane dla Ciebie