Zwykłe zakupy z synem zamieniły się w gwałtowną awanturę. W sklepie z zabawkami w obwodzie moskiewskim mężczyzna miał zaatakować pracownicę po tym, jak zauważył różnicę między ceną widniejącą na etykiecie a kwotą naliczoną przy kasie. Zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu.
Według informacji opublikowanych przez NEXTA mieszkaniec Taldomu przyszedł do sklepu razem z synem.
Po dokonaniu zakupu miał zauważyć, że cena przedmiotu nie zgadza się z tą podaną na etykiecie - czytamy na platformie X.
WIDEOPolacy poszkodowani w wypadku autokaru na Węgrzech wracają do Polski
Mężczyzna miał rozpocząć kłótnię z pracownicą. Na nagraniu widać moment, w którym dochodzi między nimi do szarpaniny, a następnie mężczyzna uderza kobietę w twarz.
Pracownica upadła na podłogę i przez pewien czas nie mogła wstać. Kiedy odzyskała przytomność i próbowała wezwać pomoc, mężczyzna miał wyrwać jej telefon z ręki. Całe zdarzenie obserwował jego syn. Na nagraniu widać dziecko stojące w pobliżu podczas awantury.
Awantura w sklepie pod Moskwą. Jest decyzja policji
Sprawą zajęła się policja, która zatrzymała mężczyznę. Jak podaje NEXTA, nie trafił on jednak do aresztu. Na czas postępowania nałożono na niego ograniczenia, które mają obowiązywać do zakończenia sprawy.