Do brutalnego ataku doszło w sierpniu 2017 roku w parku Hasepark w Osnabrücku (Niemcy). Ofiarą napastników padła wówczas 26-letnia kobieta. Napastnicy wciągnęli ją w zarośla, gdzie została brutalnie zgwałcona - informuje ndr.de.
Jak ustalił sąd, ofiara próbowała się bronić za pomocą scyzoryka, jednak napastnicy wyrwali jej to narzędzie. Następnie pocięli jej ubranie na kawałki i użyli skrawków materiału, aby ją związać i uniemożliwić ucieczkę.
Przed sądem stanęło dwóch mężczyzn. Wobec młodszego z nich, który obecnie ma 28 lat, sąd orzekł karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności na mocy prawa karnego dla nieletnich (ze względu na jego wiek w momencie popełnienia czynu). Drugi z oskarżonych, obecnie 31-letni, spędzi w więzieniu 7 lat i 2 miesiące.
Zwrot w 2024 roku
Portal ndr.de informuje, że sąd uznał winę obu mężczyzn w zakresie wspólnego gwałtu oraz bezprawnego pozbawienia wolności. Prokuratura zarzucała im również uszkodzenie ciała oraz rozbój kwalifikowany, jednak w tych aspektach zostali uniewinnieni.
Sprawa ta przez długi czas wydawała się niewyjaśniona. Pierwsze postępowanie śledcze, wszczęte bezpośrednio po zdarzeniu w 2017 roku, zostało ostatecznie umorzone z powodu niewykrycia sprawców.
Zwrot w śledztwie nastąpił dopiero w 2024 roku. Wówczas w bazie danych pojawiło się dopasowanie DNA - zabezpieczone na miejscu zbrodni ślady genetyczne dopasowano do podejrzanych, co pozwoliło prokuraturze na ponowne otwarcie sprawy, postawienie zarzutów i ostateczne doprowadzenie przestępców przed wymiar sprawiedliwości.