Troy B. odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w Niemczech i nie chce zostać po jej zakończeniu odesłany do swojego kraju. Agencja DPA podała, że złożył skargę do Sądu Administracyjnego w Augsburgu na decyzję o wydaleniu wydaną przez urząd ds. cudzoziemców powiatu Ostallgäu.
Głównym argumentem skazanego jest obawa przed karą śmierci. Twierdzi, że po deportacji do USA mógłby zostać ponownie osądzony za tę samą zbrodnię, a w konsekwencji mogłaby zostać wobec niego orzeczona najwyższa kara. W Niemczech kara śmierci jest zakazana i nie obowiązuje od zakończenia II wojny światowej. W części amerykańskich stanów nadal jednak pozostaje elementem systemu karnego.
Na razie sprawa ma jednak przede wszystkim charakter formalny. Ewentualna deportacja nie nastąpi jeszcze przez wiele lat. Rzecznik prokuratury w Kempten przekazał w rozmowie z agencją DPA, że obecnie nie jest prowadzone żadne postępowanie dotyczące wydalenia mężczyzny z zakładu karnego, a prokuratura nie podejmuje w tej sprawie aktywnych działań.
Zbrodnia w pobliżu zamku Neuschwanstein. Za co skazano Troya B.?
Proces Troya B. zakończył się w marcu 2024 r. przed sądem w Kempten. Mężczyzna został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności za zabójstwo, gwałt ze skutkiem śmiertelnym oraz usiłowanie zabójstwa drugiej kobiety. Sąd stwierdził również tzw. szczególną wagę winy, co w praktyce znacząco ogranicza możliwość ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 15 latach odbywania kary.
Do zbrodni doszło w czerwcu 2023 r. w pobliżu słynnego zamku Neuschwanstein w Bawarii. Troy B. poznał dwie młode turystki z USA, po czym zwabił je na odludny szlak w rejonie mostu Marienbrücke.
Według ustaleń śledczych zaatakował 21-letnią kobietę, dopuścił się jej gwałtu, a następnie zepchnął ją ze stromego zbocza. Kiedy 22-letnia przyjaciółka próbowała jej pomóc, również została zaatakowana i zrzucona w przepaść. Starsza z kobiet przeżyła z ciężkimi obrażeniami, natomiast 21-latka zmarła.