Pies rzucił się na 19-latkę. Nie żyje. Zapadł wyrok na Wyspach

Do tragedii doszło w lutym 2025 r. w mieszkaniu w Bishopsworth, na południu Bristolu (Wielka Brytania). 19-letnia Morgan została zaatakowana przez psa rasy XL bully należącego do jej kuzynki, 24-letniej Kelcie Reed, oraz jej partnera.

Tragiczny atak w mieszkaniuTragiczny atak w mieszkaniu
Źródło zdjęć: © Facebook, Wikimedia Commons
Danuta Pałęga

Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Mimo podjętej pomocy Morgan zmarła w wyniku obrażeń szyi i twarzy spowodowanych ugryzieniami. Pies, którego właściciele nazywali Prince, został na miejscu uśpiony.

Reed wcześniej przyznała, że była odpowiedzialna za psa, który "w niebezpieczny sposób wymknął się spod kontroli". Sąd Koronny w Bristolu skazał ją na 18 tygodni pozbawienia wolności w zawieszeniu na 18 miesięcy. Kobieta ma również przejść leczenie związane ze zdrowiem psychicznym.

Podczas ogłaszania wyroku Reed płakała na ławie oskarżonych. Sędzia Anna Richardson podkreśliła, że oskarżona przyjęła odpowiedzialność i przez ostatnie 18 miesięcy musiała mierzyć się z konsekwencjami tragedii.

Sąd usłyszał również, że w organizmie zmarłej wykryto kokainę. Zdaniem sędzi mogło to wpływać na jej zachowanie. Richardson powiedziała, że dziewczyna zaczęła krzyczeć na widok psa, co doprowadziło do szczekania, a następnie ataku. Sędzia zaznaczyła jednak, że Reed próbowała powstrzymać zwierzę i sama doznała podczas tego skaleczeń oraz siniaków.

"Żyjemy teraz w cieniu"

Śmierć Morgan pozostawiła rodzinę w głębokiej żałobie. Jej matka mówiła przed sądem, że każdy ważny moment jest dziś naznaczony nieobecnością córki. Wspominała m.in. o trudnościach z podpisywaniem rodzinnych kartek urodzinowych, gdy w miejscu przeznaczonym na podpis Morgan pozostaje puste miejsce.

Młodsza siostra dziewczyny, Caeila, opisała ją jako bardzo radosną i towarzyską osobę. Jak powiedziała BBC, siostry były nierozłączne od urodzenia. Ubierały się podobnie, chodziły do tych samych szkół, miały wspólnych przyjaciół, a przez 16 lat dzieliły pokój.

Rodzina chce zmian w przepisach

Jak informuje BBC, rodzina Morgan współpracuje z brytyjskim Departamentem Środowiska, Żywności i Spraw Wiejskich (Defra), aby wskazać luki w przepisach dotyczących zakazanych ras psów.

Detektyw Rich Glanville z policji Avon i Somerset podkreślił, że właściciele muszą brać odpowiedzialność za swoje zwierzęta. Jego zdaniem przed posiadaniem psa należy poznać jego historię, temperament i poziom wyszkolenia.

Policjant zaapelował również, aby osoby obawiające się, że ich pies staje się niebezpieczny, zwracały się po pomoc do weterynarza lub odpowiednio przeszkolonych funkcjonariuszy zajmujących się psami.

Wybrane dla Ciebie