"Daily Mail" wymienia, że chodzi o miejscowości Bentley, Stainforth i Hatfield położone w hrabstwie South Yorkshire. Dzieli je zaledwie kilka kilometrów. Łączy za to historia pięciu funkcjonariuszek, których poczynania odbiły się głośnym echem w Wielkiej Brytanii. Chodzi o skandale korupcyjne. Część z nich miała charakter seksualny.
Jak opisuje "Daily Mail", najnowsza sprawa dotyczy 21-letniej Jahvine Kwamba. Jako 19-latka rozpoczęła relację seksualną z Robertsem Sokolovsem, skazanym handlarzem narkotyków, który przedstawiał się jako "łotewski Pablo Escobar". Para wymieniała tysiące wiadomości. - Jestem tak napalona na ciebie, przysięgam - pisała funkcjonariuszka. Kwamba otrzymywała również pieniądze od jego rodziny. Sąd skazał ją na osiem miesięcy więzienia. Sędzia stwierdził, że jej zachowanie "uderzało w samo serce systemu wymiaru sprawiedliwości".
Jeszcze bardziej niezwykła była historia dwóch przyjaciółek pracujących w HMP Lindholme. Morgan Farr Varney związała się z handlarzem cracku Jordanem Stonesem, a Charlotte Winstanley - z członkiem gangu Jabharim Blairem, odbywającym karę 12,5 roku więzienia. Kobiety spotykały się z więźniami na terenie zakładu karnego w zamkniętych celach. Co ciekawe, choć obie panie były przyjaciółkami, początkowo nie wiedziały o relacjach swojej koleżanki.
Farr Varney została skazana na 10 miesięcy więzienia, a Winstanley na 2,5 roku. Sędzia uznał sprawę tej drugiej za jedną z najpoważniejszych tego rodzaju, z jakimi miał do czynienia.
Kolejna funkcjonariuszka, Katie Evans, przemycała dla skazanego rabusia narkotyki i utrzymywała z nim intensywny kontakt telefoniczny. W ciągu 11 godzin dzwoniła do niego 39 razy. Nazywała siebie jego "królową". Dostała 21 miesięcy więzienia.
Najpoważniejsza pod względem przestępczego procederu okazała się sprawa Victorii Sked. Podczas kontroli przed pracą znaleziono w jej torbie narkotyki, telefony i inne przedmioty. Część kontrabandy ukryto w opakowaniu po Pot Noodle, czyli daniu błyskawicznym. W jej domu odkryto kolejne narkotyki i niemal 8 tys. funtów. Sked została skazana na trzy lata i 11 miesięcy.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie tych pięciu kobiet. Jak opisuje "Daily Mail", w 2025 r. w Anglii i Walii skazano 15 funkcjonariuszy za niewłaściwe relacje z więźniami. To ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Jedna z przyczyn to brak doświadczenia. Około jedna trzecia personelu miała na początku 2026 r. mniej niż trzy lata stażu.
Główny inspektor więziennictwa Charlie Taylor ostrzega, że przestępcy potrafią celowo "wciągać" nowych pracowników w relacje, które później wykorzystują do nacisku i korupcji. Jak podkreśla, proces może zacząć się od pozornie niewinnej pomocy, a skończyć współpracą z więziennym gangiem.